Soboń: Nie będzie dwóch systemów podatkowych. Ta zmiana będzie podstawą rozliczenia

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 marca 2022, 09:46
podatki
<p>podatki</p>/ShutterStock
Proponowana zmiana w podatkach nie jest zmianą epizodyczną na rok 2022, tylko zmianą, która będzie również podstawą naszego rozliczenia rocznego w przyszłym roku - mówił we wtorek wiceminister finansów Artur Soboń. Nie będzie dwóch systemów podatkowych - dodał.

W czwartek Ministerstwo Finansów zaproponowało pakiet zmian w podatku dochodowym od osób fizycznych, wprowadzający m.in. obniżkę stawki PIT z 17 do 12 proc. i likwidujący tzw. ulgę dla klasy średniej.

Wiceszef resortu finansów Artur Soboń pytany w TOK FM o zmiany podatkowe, które będą korygować Polski Ład, wskazał, że jego wadą była nieprzewidywalność wynikająca z tzw. ulgi dla klasy średniej, która była wzorem wyliczenia podatku dla określonej grupy podatników w określonym przedziale dochodowym.

"Wadą tego typu rozwiązania było to, że było skierowane do jednej grupy odbiorców, a emeryci czy inne grupy nie mogły z tego skorzystać, więc dla nich takie celowane rozwiązania trzeba by było przygotować" - powiedział.

Jak zaznaczył, sytuacja, w której można było przekroczyć roczny dochód objęty tą ulgą i ją stracić, skłoniła resort "do odejścia od celowanych rozwiązań na rzecz systemowych".

Soboń zapewnił, że nie będzie dwóch systemów podatkowych. "Nie powiem, że nigdy już nie będzie żadnych zmian, ale to, co proponuję, nie jest zmianą epizodyczną na rok 2022, tylko zmianą, która będzie również podstawą naszego rozliczenia rocznego w przyszłym roku" - powiedział Soboń.

Soboń mówił kilka dni temu, że niektórzy podatnicy mimo wszystko będą mogli się rozliczyć za rok 2022 z wykorzystaniem ulgi dla klasy średniej. Wynika to z wymogu, że zmiany w podatkach dochodowych wprowadzane w trakcie roku muszą być albo neutralne dla podatników, albo dla nich korzystne.

1 stycznia br. weszła w życie podatkowa część Polskiego Ładu, podnosząca kwotę wolną do 30 tys. zł oraz drugi próg podatkowy do 120 tys. zł. Jednocześnie znikła ulga umożliwiająca odliczanie od podatku części (7,75 proc.) składki zdrowotnej, wynoszącej 9 proc. Miała to zrekompensować tzw. ulga dla klasy średniej, czyli dla osób zarabiających miesięcznie od 5 tys. 701 zł do 11 tys. 141 zł. Niedługo po wejściu przepisów w życie pojawiły się doniesienia m.in. o nauczycielach, którzy otrzymali w związku z tym na rękę niższe pensje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj