Główna ekonomistka EBOiR: Rynki oczekują wzrostu cen energii, inflacja będzie wyższa

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
24 stycznia 2023, 11:38
Obwodnica Warszawy - Most Południowy Warszawa POW
<p>Obwodnica Warszawy - Most Południowy</p>/GDDKiA
Rynki oczekują, że ceny energii pójdą w górę, a to się przełoży na wyższą inflację - mówiła we wtorek główna ekonomistka Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju Beata Javorcik. Dodała, że szansą dla polskiego przemysłu jest natomiast m.in. poszukiwanie dodatkowych dostawców przez firmy niemieckie.

Ceny energii pójdą w górę

Główna ekonomistka Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOiR) Beata Javorcik pytana była w Radiu TOK FM, czy Polska uniknie recesji w tym roku.

"We wrześniu prognozowaliśmy wzrost gospodarczy około 1,5 proc. Trzy razy niższy niż w zeszłym roku. Dla Polski jest to bardzo słaby wzrost, jeżeli popatrzymy w kontekście historycznym. Na poziom życia nakłada się jeszcze inflacja, która w tym momencie jest wysoka" - zauważyła Javorcik.

Zaznaczyła, że spadek inflacji w grudniu był przejściowy i wynikał z tego, że "ceny energii były troszeczkę niższe".

"Rynki oczekują, że te ceny energii pójdą w górę, a to się przełoży na wyższą inflację. W codziennym życiu będzie to oznaczać niższą siłę nabywczą naszych pensji" - zastrzegła Javorcik, dodając, że przy spowolnieniu gospodarczym mniej firm będzie też poszukiwać pracowników.

Wpływ Chin na światową gospodarkę

Ekonomistka zwróciła zarazem uwagę na znaczenie ruchów w globalnej gospodarce, m.in. w związku ze zniesieniem ograniczeń pandemicznych w Chinach.

"Jak ta fala pandemii w Chinach przewali się, wzrośnie popyt, to będzie pozytywną kwestią dla niemieckiego eksportu, a niemiecki eksport oznacza wyższy eksport z Polski" - podkreśliła Javorcik.

Ekspertka EBOiR zauważyła, że pobudzenie gospodarcze w Chinach będzie się wiązać z większym zapotrzebowaniem na gaz, co spowoduje wzrost jego ceny.

"To oczywiście spowolni gospodarkę europejską, niemiecką i również polską" - oceniła ekonomistka. Jak wskazała, rynki przewidują, że dostawy gazu w tym roku, za trzy-dziewięć miesięcy będą już sporo droższe.

"Nie wiemy, co się będzie działo za naszą wschodnią granicą, czy np. nie będzie kolejnej fali uchodźców. Jest bardzo dużo niewiadomych, jest ogromna niepewność" - zaznaczyła Javorcik.

Zmiany w łańcuchach dostaw pozytywne dla Polski

Zdaniem ekonomistki w dłuższej perspektywie w gospodarce światowej obserwowane są pozytywne dla Polski sygnały, m.in. związane z przemianami w łańcuchach dostaw.

"Te zmiany już mają miejsce. W zeszłym roku dwie trzecie firm niemieckich dodało dodatkowych dostawców, a połowa firm niemiecki planuje znaleźć dodatkowych dostawców w tym roku, czyli to jest szansa dla polskiego przemysłu. Próbujemy zdywersyfikować łańcuch, tzn. zamiast mieć jednego dostawcę w Chinach np., teraz firmy dodają drugiego dostawcę w Europie, ewentualnie w Afryce Północnej, na wypadek sytuacji, gdyby coś się działo w Chinach, by nie zostać bez dostawcy" - wskazała Javorcik.

Oceniła, że są też inne "pozytywne oznaki, np. zielona transformacja", która stała się kwestią bezpieczeństwa energetycznego.

"Wiemy, że bezpieczeństwa energetycznego nie osiągniemy wyłącznie poprzez dywersyfikacje geograficzną. Trzeba również zdywersyfikować źródła energii, a to oznacza ogromną szansę na nowe inwestycje i na nowe innowacje. Nie musimy myśleć o tym, co będzie za kilka miesięcy, ale patrzmy w okresie kilkuletnim" - podkreśliła główna ekonomistka EBOiR. (PAP)

autorka: Anna Bytniewska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj