Podczas środowej konferencji prasowej z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego i ministra zdrowia Adama Niedzielskiego prof. Horban podkreślił, że w warunkach dobrze działającej służby zdrowia koronawirus ma ok. 1 do 2 proc. śmiertelności.

"Gdy dojdzie do znacznego zwiększenia liczby zachorowań – a jeśli nie zrobimy niczego, to do tego dojdzie – liczba chorych przekroczy możliwości realnej pomocy. I wtedy zaczynamy mówić o 10 proc. zgonów" – ostrzegł.

Zwrócił uwagę, że problem w zapewnieniu pomocy rosnącej liczbie chorych nie tkwi tylko w liczbie respiratorów.

"Proszę nie traktować respiratora jako cudownego środka na ozdrowienie, bo w warunkach sprawnie działającego oddziału intensywnej terapii mamy sześćdziesiąt parę proc. zgonów. Gdy na respiratorach będzie więcej ludzi, odsetek zgonów będzie dochodził do 90 proc. i więcej" – wskazał prof. Horban.

Zaapelował nie tylko o "wciśnięcie hamulca, ale też o zapięcie pasów bezpieczeństwa". "Zacznijmy się zachowywać tak jak na wiosnę, bo inaczej ten system przestanie być efektywny" – zaalarmował.

Reklama

Niedzielski: system jest na granicy wydolności, czas włączyć hamulec awaryjny

System ochrony zdrowia jest na granicy wydolności, trzeba ograniczyć liczbę zakażeń, czas włączyć hamulec awaryjny – powiedział w środę minister zdrowia Adam Niedzielski.

To nie jest moment na kłótnie i dyskusje światopoglądowe – akcentował minister, zaznaczając, że przyszedł czas, by nie tylko pytać, co państwo i system może zrobić dla nas, ale co my możemy zrobić, aby zahamować epidemię.

„Nasz system opieki zdrowotnej dochodzi, czy jest, na granicy wydolności. Oczywiście wykonujemy kolejne kroki, które służą jego rozbudowie, ale to jest czas, kiedy trzeba włączyć hamulec awaryjny” – wskazał szef resortu zdrowia na konferencji prasowej z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego.

Podkreślił, że konieczne jest doprowadzenie do dynamicznego i drastycznego spadku liczby zachorowań.

„Nie możemy sobie pozwolić na realizację scenariusza, który polega na przyglądaniu się, co się dzieje krótkookresowo i dokładaniu obostrzeń kategorii lżejszej. To jest czas, żeby włączać hamulec awaryjny” – powiedział minister.

„Musimy wszyscy zdać sobie sprawę z powagi sytuacji, w jakiej się znajdujemy. To nie jest czas na niesnaski, to nie jest czas na kłótnie, to nie jest czas na dyskusje światopoglądowe, to czas na ochronę życia” – zaznaczył szef MZ.

„To jest czas, by odpowiedzieć sobie na pytanie, co my, co każdy z nas może zrobić dla tego, by powstrzymać pandemię. (…) Powoli przychodzi czas, by zadać sobie pytanie, nie tylko o to, co państwo, co system opieki zdrowotnej może zrobić dla ciebie, ale też pytanie, co ty możesz zrobić, aby zahamować rozwój pandemii” – podkreślił minister.

Wskazał, że kluczowe jest pozostawanie w domach. „Zostańmy w domu po to, by ograniczyć kontakty, by nie dać okazji wirusowi na rozprzestrzenianie się. Wychodźmy tylko kiedy to niezbędne, kiedy to konieczne, bo musimy iść do pracy czy na zakupy. Ograniczmy nasze kontakty towarzyskie” – zaapelował Niedzielski.