Tempo wzrostu konsumpcji będzie dalej spowalniać w Polsce w kolejnych kwartałach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 marca 2022, 11:00
Galeria handlowa
<p>Galeria handlowa</p>/ShutterStock
W lutym wzrost wydatków konsumpcyjnych był umiarkowany, ale w kolejnych kwartałach tempo wzrostu konsumpcji będzie dalej spowalniać – wynika z poniedziałkowego komentarza PIE do danych GUS.

Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w lutym 2022 r. wzrosła 8,1 proc. w ujęciu rocznym, a w ujęciu miesięcznym wzrosła o 1,8 proc. - podał w poniedziałek Główny Urząd Statystyczny. „Obroty handlowe znacząco podwyższyło tankowanie samochodów w ostatnim tygodniu lutego (22,1 proc.), bezpośrednio po rosyjskiej agresji na Ukrainę – podniosło to łączny wzrost sprzedaży o ponad 3 pkt. Dane GUS wskazują też na dobre wyniki w sprzedaży leków i kosmetyków (18,2 proc.) – to efekt pomocy uchodźcom z Ukrainy. Bardzo słabe wyniki obserwujemy w motoryzacji (-20,0 proc.) oraz segmencie AGD i RTV (-4,4 proc.)” – podano w poniedziałkowym komentarzu Polskiego Instytutu Ekonomicznego do danych GUS.

Zdaniem ekonomistów PIE, w nadchodzących miesiącach można oczekiwać dużego wzrostu sprzedaży towarów pierwszej potrzeby. Polska Straż Graniczna wskazuje, że od wybuchu wojny polską granicę przekroczyło ponad 2 mln uchodźców. Pomoc niesiona migrantom oraz ich osiedlanie się w Polsce oznacza wzrost zapotrzebowania na żywność, środki higieny, odzież oraz proste meble. Tendencje te już teraz widzimy w danych makroekonomicznych.

„W kolejnych kwartałach tempo wzrostu konsumpcji będzie dalej spowalniać. To efekt wolniejszego wzrostu siły nabywczej gospodarstw domowych oraz ogólnego pogorszenia koniunktury. GUS wskazuje, że tempo wzrostu wynagrodzeń po skorygowaniu o inflację spadło od czerwca z 5,4 do 1,4 proc. Wojny w Ukrainie zmniejsza szanse na znaczące podwyżki, a dodatkowo inflacja będzie dalej rosnąć. W efekcie możemy doświadczyć spadku siły nabywczej wynagrodzeń. Znaczącym obciążeniem stają się również rosnące raty kredytów hipotecznych. W takich warunkach gospodarstwa domowe będą ograniczać wydatki na droższe produkty – takie jak elektronika czy nowoczesne samochody” – stwierdzono w komentarzu PIE.

Ekonomiści PIE wspomnieli także o dynamice produkcji budowlano-montażowej, która wzrosła w lutym z 20,8 do 21,2 proc. Ocenili oni, że te dane nie mają niewielkie znaczenie, bo aktywność w sektorze budowlanym w pierwszych miesiącach roku jest mała. W kolejnych miesiącach działalność sektora ograniczy odpływ pracowników z Ukrainy wracających bronić ojczyzny. Wyniki w czwartym kwartale oraz całym 2023 roku będą zależeć od akceptacji KPO.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj