Podczas wystąpienia w Moskwie zaledwie kilka minut po tym, jak Putin ogłosił „częściową mobilizację” w kraju, minister gospodarki Maksym Reszetnikow powiedział, że spodziewa się, że w przyszłym kwartale spowolnienie osiągnie swój najniższy punkt. Zgodnie z rewizją prognoz produkt krajowy brutto skurczy się tylko o 0,8 proc. w 2023 r., co jest znaczącym podniesieniem prognoz w porównaniu z wcześniejszą prognozą ministerstwa zakładającą spadek o 2,7 proc.

Szacunki te opierają się na „kontynuacji scenariusza przyspieszonej adaptacji” do sankcji, powiedział w środę Reszetnikow.

Reklama

Gospodarka dostosowuje się do sankcji nałożonych przez USA i ich sojuszników w odpowiedzi na wojnę w Ukrainie. Ale ryzyko staje się coraz trudniejsze do oszacowania w momencie, gdy Rosja zmierza do aneksji okupowanych terytoriów ukraińskich, a Putin ponawia swoje ostrzeżenia o zagrożeniu nuklearnym.

Rosyjski resort gospodarki oczekuje teraz, że PKB powróci do wzrostu w latach 2024-2025, w tempie średnio 2,6 proc. Po raz drugi od czasu inwazji w lutym ministerstwo podnosi oceny dotyczące tegorocznego kurczenia się gospodarki, przewidując teraz spadek o 2,9 proc..

Reszetnikow powiedział, że nowe prognozy przewidują na koniec roku inflację na poziomie 12,4 proc. – w porównaniu ze szczytem sięgającym blisko 18 proc. w kwietniu – i tylko niewielki wzrost bezrobocia do 4,5 proc..

„Zaktualizowana prognoza zakłada dobrą aktywność w drugiej połowie roku i trwały spadek inflacji. Oba założenia są podważane przez mobilizację, która wpłynie na 0,5 proc. siły roboczej, zmniejszy wzrost gospodarki i wywrze presję na płace i ceny w sektorze prywatnym” – uważa Aleksander Isakow, ekonomista ds. Rosji.

Zmiana PKB Rosji - Perspektywy się poprawiają, ale eskalacja wojny stwarza ryzyko / Bloomberg