Polskie wiatraki na morzy mają generować 4 razy więcej mocy niż nasza elektrownia atomowa

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 października 2024, 09:01
wiatraki na morzu
Polskie wiatraki na morzy mają generować 4 razy więcej mocy niż nasza elektrownia atomowa/Shutterstock
Polskie wiatrakowe farmy wiatrowe na morzu mają docelowo generować cztery razy więcej mocy niż elektrownia atomowa - powiedział premier Donald Tusk. Ujawnił też, że przy budowie drugiej elektrowni jądrowej Polska będzie musiała szukać inwestorów.

Wiatraki na morzu mają generować więcej mocy niż atom

Premier Donald Tusk na konferencji EFNI 2024 w Sopocie powiedział, że jeśli chodzi o wiatraki na morzu, docelowo mówimy o potencjalnej mocy energetycznej 18 gigawatów. "To jest 4 razy więcej niż planowana moc elektrowni jądrowej, którą właśnie zaczynamy budować na Pomorzu" - zauważył.

Zdaniem szefa rządu, to daje wyobrażenie o tym, jak wielką, nie ideologiczną szansą jest energia odnawialna. "To jest przedsięwzięcie, które może rozstrzygnąć pozytywnie o dostępie do coraz tańszej energii. Nie mamy jakichś szczególnie innych możliwości, aby ta polska energia, która dzisiaj jest jedną z najdroższych w Europie była tańsza" - dodał. Według premiera zielona energia jest jednym z kluczowych sposobów, jeśli mówimy o interesach ludzi.

Znaczenie nowoczesnych sieci przesyłowych

Jak dodał Tusk, z punktu widzenia zwykłego konsumenta, a przede wszystkim przedsiębiorcy kwestia ceny i dostępu do energii jest kluczowa. "Kiedy rozmawiamy z ludźmi na temat tego, co może być ograniczeniem lub zagrożeniem dla dalszego rozwoju gospodarczego Polski, to kwestia energii pojawia się nieustannie jako jeden z głównych wątków" - zaznaczył.

Dodał, że do tego potrzeba też nowoczesnych sieci przesyłowych. "Nie ma takiej ilości wiatraków, która zapewniłaby nam prąd, jeśli nie będzie nowoczesnej sieci. Stąd decyzja, aby zainwestować w ciągu najbliższej dekady 70 mld zł publicznych pieniędzy, w to wszystko za co polskie sieci energetyczne odpowiadają" - podkreślił Tusk.

Zwiększenie efektywności istniejących wiatraków

Premier ocenił, że nie trzeba budować zbyt wielu nowych wiatraków na ziemi, skoro poprzez wymianę turbiny da to 400-500 proc. wzrostu mocy takiego wiatraka. Jego zdaniem będzie to wymagało inwestycji w przyłącza. "Gdybyśmy założyli, że wszystkie wiatraki w Polsce zostaną tak zrewitalizowane poprzez nowocześniejszą turbinę i przyłącze, byłoby to 5-6 gigawatów wzrostu produkcji energii. To jest ciągle więcej niż zakładamy, że da nam elektrownia jądrowa na Kaszubach" - zaznaczył.

Dodał, że możliwości jest sporo, wymaga to jednak szybkich, konsekwentnych decyzji, a także odporności na nieprzychylny temu lobbing czy emocje.

Polska poszuka inwestorów przy budowie drugiej elektrowni

Premier zauważył, że było pewnym mitem o Polsce, że może pewne rzeczy udają się Polakom, ale mostu i drogi zbudować nie potrafią. W tym kontekście zaznaczył, że jak się uparliśmy, to pokazaliśmy i sobie, i światu, że potrafimy zbudować najlepszą, najnowocześniejszą sieć dróg i autostrad w Europie. Dodał, że nie trwało to 20 lat.

Tusk podkreślił, że jak się uprzemy, to zbudujemy też elektrownię atomową. "Bierzemy cały ciężar na siebie, jeśli chodzi o budowę pierwszej elektrowni jądrowej. Natomiast przy drugiej musimy szukać partnerów finansowych. Jesteśmy realistami, chcemy to budować, ale potrzebujemy do tego realnych środków" - zaznaczył szef rządu. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj