Dekonstrukcja atrakcyjności rodziny już się dokonała [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 sierpnia 2023, 14:38
demografia, rodzina
To nie przypadek, że młode kobiety, dla których patriarchalny, konserwatywny model jest szczególnie nieakceptowalny, obecnie oczekują od swoich związków przede wszystkim partnerstwa. /ShutterStock
To nie przypadek, że młode kobiety, dla których patriarchalny, konserwatywny model jest szczególnie nieakceptowalny, obecnie oczekują od swoich związków przede wszystkim partnerstwa. 

W polemice do mojego tekstu o fasadowym familizmie Michał Kot stawia zarzut, że krytykę rodziny oparłem na dowodach anegdotycznych, a dane, które przytoczyłem, zostały wyrwane z kontekstu. Zanim się do tej oceny odniosę, chciałbym wyraźnie podkreślić, że z większością tez autora się zgadzam. Co więcej, sam starałem się zwrócić uwagę, jak ważną rolę odgrywa instytucja rodziny. Jestem mojemu polemiście wdzięczny za przywołanie licznych badań, które potwierdzają jej społeczną wartość. Tak samo w pełni podpisuję się pod propozycjami działań – jak kluby mam czy świeckie kursy przygotowawcze dla małżeństw.

Gdzie zatem tkwi problem? Kot, używając języka marketingu, dowodzi, że rodzina wciąż jest dobrą marką i nie powinniśmy jej podważać. Jeśli dobrze odczytuję tok myślenia mojego polemisty, to sugeruje on, że istnieje ryzyko, iż krytyczna refleksja nad współczesną rodziną osłabi jej status, co spowoduje spadek atrakcyjności tej instytucji. Takie rozumowanie nie jest całkiem pozbawione sensu, ale obawiam się, że owa dekonstrukcja już się dokonała (a przynajmniej się dokonuje na naszych oczach). Bezkrytyczne wzmacnianie marki rodziny będzie zatem odnosiło skutki przeciwne do zamierzonych. Warto w tym kontekście dodać, że osiem lat rządów Zjednoczonej Prawicy, która wzięła tzw. tradycyjną rodzinę na polityczny sztandar, niekoniecznie musi być tu zjawiskiem pozytywnym. To samo dotyczy zresztą stosunku PiS do Kościoła katolickiego. Część Polaków może wręcz odczuwać niechęć do instytucji, którymi w pewnym sensie „epatowała” władza.

CAŁY TEKST W MAGAZYNIE DGP I NA E-DGP

Autor jest publicystą, doktorem nauk ekonomicznych, adiunktem w Katedrze Stosunków Międzynarodowych UEK, członkiem Polskiej Sieci Ekonomii i ekspertem Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj