8 tysięcy zł dla właścicieli domów w 2026
Nowy program ma ruszyć już latem. Jego głównym celem jest wsparcie tzw. mikroretencji, czyli zatrzymywania wody dokładnie tam, gdzie spada.
Dla mieszkańców oznacza to konkretne pieniądze na przydomowe rozwiązania. Dotacja dla osoby fizycznej ma wynieść 90% kosztów kwalifikowanych, ale nie więcej niż 8 tys. zł na jedną inwestycję. Budżet programu to 173 mln zł finansowane z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021–2027.
Na co można dostać pieniądze? Zakres wsparcia jest szerszy, niż mogłoby się wydawać. Dotacja obejmie nie tylko zakup prostych zbiorników na wodę.
Pieniądze będzie można przeznaczyć m.in. na:
- instalacje do zbierania wód opadowych i roztopowych z dachów, chodników czy podjazdów,
- magazynowanie wody w szczelnych zbiornikach o łącznej pojemności co najmniej 2 m³,
- systemy rozsączające i retencyjne, takie jak drenaż, studnie chłonne czy skrzynki rozsączające,
- zbiorniki otwarte oraz rozwiązania pozwalające ponownie wykorzystać wodę, np. do podlewania ogrodu przy użyciu pomp lub zraszaczy.
To oznacza, że program obejmie zarówno proste, jak i bardziej zaawansowane instalacje.
Program ruszy latem. To element większego planu
Wsparcie dla mieszkańców to tylko część szerszych działań. W 2024 roku znowelizowano Prawo ochrony środowiska, wprowadzając obowiązek tworzenia miejskich planów adaptacji dla miast powyżej 20 tys. mieszkańców.
Już teraz większość z 209 objętych tym obowiązkiem miast wdrożyła lub opracowuje swoje plany. Równolegle państwo uruchamia środki finansowe. Ponad 11 mld zł z funduszy unijnych przeznaczono na działania związane z adaptacją do zmian klimatu.
Polska musi przyśpieszyć działania
Problem niedoboru wody i skutków zmian klimatu coraz mocniej odczuwalny jest także w Polsce. Straty związane z suszą, powodziami i pożarami sięgają nawet kilkunastu miliardów złotych rocznie. Polska musi przyśpieszyć działania adaptacyjne, wobec narastających problemów związanych z dostępnością wody - uważa Urszula Zielińska, wiceminister klimatu i środowiska.
Dlatego nacisk przesuwa się z dużych inwestycji na działania lokalne, także takie, które każdy może wdrożyć u siebie. Mikroretencja, czyli zatrzymywanie deszczówki przy domu, ma w tym odegrać kluczową rolę.
Nowy program wpisuje się dokładnie w ten kierunek i ma dać mieszkańcom realne narzędzia, żeby zrobić coś samodzielnie, a przy okazji skorzystać z dofinansowania.
