"Mimo słabszych danych o produkcji przemysłowej za czerwiec, wciąż spodziewamy się, że tempo wzrostu gospodarczego w II kw. 2019 r. może ukształtować się w pobliżu 4,5% rok do roku, choć z ryzykiem w dół, czyli nie można też wykluczyć, że będzie niższe. Nie znamy jeszcze czerwcowych danych o eksporcie, po ich publikacji będzie można dokonać pełniejszej oceny drugiego kwartału 2019 r." - powiedział Szpunar w wywiadzie dla serwisu Obserwatorfinansowy.pl.

"W kolejnych kwartałach koniunktura będzie stopniowo słabła, choć na tle innych krajów powinna pozostać relatywnie korzystna. Będziemy to zawdzięczać bardzo dobrej sytuacji na rynku pracy oraz zmianom fiskalnym wprowadzanym przez rząd, które poprzez wzrost dochodów ludności będą sprzyjały dalszemu wzrostowi konsumpcji oraz utrzymaniu ożywienia inwestycji przedsiębiorstw. Mowa tu przede wszystkim o już wypłaconej trzynastej emeryturze, rozszerzeniu od lipca 2019 r. programu '500+' na pierwsze dziecko bez kryterium dochodowego, ważne jest również obniżanie obciążeń podatkowych" - dodał dyrektor.

Jak podał wcześniej Główny Urząd Statystyczny (GUS), w czerwcu br. produkcja sprzedana przemysłu była niższa o 2,7% w porównaniu z czerwcem ub. roku. W okresie styczeń-czerwiec br. produkcja sprzedana przemysłu była o 5,1% wyższa r/r.

Według centralnej ścieżki lipcowej projekcji inflacyjnej NBP, wzrost PKB sięgnie 4,5% w tym roku, a następnie spowolni do 4% w 2020 r. i do 3,5% w 2021 r. 

>>> Czytaj też: Cała prawda o sytuacji finansowej polskich gmin. PIT gwoździem do trumny