II tura wyborów do rad regionów i departamentów we Francji wygrali republikanie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 czerwca 2021, 21:12
Francja
<p>Francja</p>/ShutterStock
W niedzielę odbyła się we Francji druga tura wyborów do rad regionów i departamentów. Najwięcej głosów (około 38 proc.) uzyskali Republikanie, stając się wiodącą siłą polityczną na 10 miesięcy przed wyborami prezydenckimi.

Partia Republikanie wychodzi z tych wyborów ze statusem wiodącej siły politycznej w kraju, zdobywając około 38 proc. według instytutu Ifop-Fiducial dla stacji LCI/TF1 i wyprzedza sojusz lewicy i ekologów, który uzyskał w bloku około 34,5 proc. głosów według exit polls.

Partia prezydencka LREM może liczyć na zaledwie 7 proc. poparcie. Publicyści określają ten wynik jako „nowy policzek” po wyborach samorządowych w 2020 r., co potwierdza brak lokalnego zakotwiczenia La Republique en Marche na szczeblu lokalnym. Polityk partii prezydenckiej LREM Stanislas Guerini określił wyniki jako „rozczarowanie dla większości prezydenckiej”.

Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen uzyskało około 20,5 proc. poparcie. Wynik ten jest również rozczarowujący dla skrajnej prawicy przed wyborami 2022 roku. Prawdopodobnie partia Le Pen nie będzie rządzić w żadnym z 16 regionów Francji kontynentalnej.

Ustępujący prezydent regionu Prowansja -Alpy-Lazurowe Wybrzeże, republikanin Renaud Muselier został ponownie wybrany na stanowisko mimo wyrównanego pojedynku z kandydatem skrajnej prawicy Thierrym Marianim, politykiem o dużych sympatiach prorosyjskich.

Le Pen potępiła „nienaturalne sojusze” po niepowodzeniu jej partii we wszystkich regionach oraz „katastrofalną organizację głosowania” - jak stwierdziła w niedzielę wieczorem.

Według wstępnych szacunków prezydent regionu Hauts-de-France Xavier Bertrand zdobył ponad 54 proc. głosów, potwierdzając swoją silną pozycję przed wyborami prezydenckimi. Według sondaży jest trzecim politykiem po Emmanuelu Macronie i Marine Le Pen z największymi szansami na zwycięstwo w 2022 r.

Znany polityk i kandydat prawicy Laurent Wauquiez wygrał głosowanie w drugiej turze wyborów regionalnych w regionie Owernia-Rodan-Alpy, zdobywając 55 proc. głosów.

Frekwencja w tych wyborach była najniższa w historii V Republiki, ponad 65 proc. Francuzów nie poszło do urn. To zdecydowanie więcej niż w wyborach 2015 roku, kiedy to absencja wyborcza wyniosła 41,59 proc. oraz w 2010 r., kiedy to 48,79 proc. uprawnionych do głosowanie nie poszło do urn.

O ile wyniki pierwszej tury wyborów w zeszłą niedzielę były zaskoczeniem, to opublikowane w niedzielę wieczorem exit polls drugiej tury potwierdzają zaobserwowane tendencje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj