Lex TVN, czyli pompowanie demokratury [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 sierpnia 2021, 00:45
TVN
Shutterstock
Przepychając ustawę anty-TVN, Kaczyński porzucił szanse na zwrot w kierunku centrum na rzecz dopieszczenia elektoratu radykalnego, o który zabiega też Solidarna Polska. Konflikt z Ziobrą wydaje się nieunikniony - pisze w opinii Łukasz Pawłowski.

Jeśli zgłaszasz ustawę, która ma zabezpieczyć polski rynek medialny przed wejściem kapitału chińskiego lub rosyjskiego, ale jedynym poszkodowanym nowego prawa jest firma amerykańska, to możliwe są dwa wytłumaczenia: albo nie masz pojęcia o pisaniu ustaw, albo kłamiesz, jaki jest twój cel. Kaczyński ustawy pisać umie, więc w przypadku lex TVN po prostu kłamie. Nie o ochronę Polski mu chodzi, lecz o więcej władzy. I trzeba być zastraszonym, skorumpowanym lub zwyczajnie głupim, by tego nie widzieć.

Jeśli nowe prawo wejdzie w życie, TVN stanie się kanałem dostępnym tylko w telewizjach kablowych lub satelitarnych, a nie za pośrednictwem telewizji naziemnej, co oznacza ograniczenie zasięgów stacji. To tak, jakby wydawcy DGP rząd powiedział, że, owszem, może go sobie sprzedawać, ale tylko w co piątym kiosku i wyłącznie w dużych miastach.

Po co Kaczyński to robi? Odpowiedź jest prosta – spadek zasięgów prowadzi do spadku dochodów, a to ma zmusić właściciela stacji do jej odsprzedania – bo przecież nikt nie chce dopłacać do interesu. Ewentualne zbycie TVN – flagowego kanału całej grupy – będzie się też wiązało ze sprzedażą kanałów tematycznych, w tym TVN24. Zamiast odcinać jedną z gałęzi drzewa (TVN24), Kaczyński ruszył z toporem na pień. Jeśli plan się powiedzie, prezes PiS wygrywa niezależnie od scenariusza dalszych wydarzeń. Albo TVN straci wielu odbiorców, albo obecny właściciel się wycofa, a stację przejmie… no właśnie, kto? Najpewniej rząd. Oczywiście nie bezpośrednio, ale za pośrednictwem jakiejś firmy uzależnionej od woli Kaczyńskiego. Nie musi to być spółka Skarbu Państwa. Wystarczy np. wydawca jednego z prorządowych mediów, pompowanych dziś pieniędzmi z firm kontrolowanych przez władzę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj