„Ważne jest, aby Unia (CDU/CSU - PAP) szanowała i akceptowała wynik wyborów, i aby nie próbowała tworzyć sukcesu, którego nie odniosła przy urnie wyborczej” – podkreślił Soeder, cytowany przez „Die Welt”.

Pogratulował też Olafowi Scholzowi, kandydatowi SPD na kanclerza, zwycięstwa w wyborach i zdobycia największej liczby głosów. Według Soedera, Armin Laschet do poniedziałku wieczorem nie złożył jeszcze gratulacji swojemu kontrkandydatowi z SPD.

Reklama

„Największą szansę na zostanie kanclerzem ma obecnie Olaf Scholz. Zdecydowanie” – podkreślił Soeder podczas wspólnej konferencji prasowej z Alexandrem Dobrindtem (CSU). Mówił też o nadejściu „trudnych czasów dla Unii” i „poważnej porażce na szerokim froncie”. „Z moralnego punktu widzenia osiągnięty wynik nie daje nam mandatu do rządzenia. Jednak Unia byłaby gotowa pomóc w sytuacji, gdyby jednak negocjacje między SPD, Zielonymi i FDP się nie powiodły” – mówił Soeder.

Dobrindt określił porażkę Unii w wyborach do Bundestagu jako „jedną z najbardziej niepotrzebnych w ostatnich dziesięcioleciach”, wykonując kolejny przytyk w stronę Lascheta, swojego partyjnego kolegi i kandydata na kanclerza – zauważa „Die Welt”. Dobrindt podkreślił, że jest to „tydzień decyzji” i wezwał do podjęcia decyzji m.in. w sprawie przewodnictwa frakcji CDU/CSU w Bundestagu. „W przypadku poważnej porażki nie powinniśmy sobie pozwalać na kolejne błędy, a jednym z nich jest odkładanie niezbędnych decyzji personalnych” – podkreślił Dobrindt.

We wtorek, podczas wieczornej sesji frakcji CDU/CSU, Ralph Brinkhaus z CDU został ponownie wybrany na przewodniczącego klubu parlamentarnego do końca kwietnia 2022 r. – informuje „FAZ”. Jego kandydaturę zaakceptowało 85 proc. posłów (głosowało na niego 164 ze 195 posłów, dwóch wstrzymało się od głosu).