Tusk pytany w wywiadzie o swoją rolę w polityce, mówi m.in.: "Moją rolą jest przede wszystkim pomóc opozycji wygrać wybory i posprzątać ten bałagan w kraju, jaki narasta w ostatnich miesiącach niezwykle dramatycznie. A jest co naprawiać — w wielu obszarach sytuacja jest na poziomie alarmu, głównie jeśli chodzi o drożyznę i bezpieczeństwo".

Zdaniem szefa PO, "wiele na to wskazuje, że siła Platformy będzie kluczowa w tym najważniejszym zadaniu, jakim jest zmiana władzy w Polsce". "Dla mnie priorytetem jest bezwzględnie zwycięstwo nad PiS" - zaznaczył. Podkreślił, że "chce przede wszystkim tchnąć wiarę w koleżanki i kolegów z innych partii politycznych, że wybory można wygrać, jeśli wszyscy będą zdeterminowani i zjednoczeni jak to tylko możliwe".

Reklama

Odnosząc się do kwestii ewentualnego objęcia fotela premiera, odparł, że widzi swą rolę jako wzięcie na siebie dużej części odpowiedzialności za wygranie wyborów. "A co będzie potem? Mam przekonanie, że jest bardzo wielu ludzi młodszych ode mnie, którym warto dać szansę współdecydowania o Polsce" - dodał.

Pytany o to, w jakich obszarach podjąłby pierwsze działania, gdyby opozycja wygrała z PiS, a on miałby wpływ na rząd, odparł, że "jest kilka oczywistych spraw, które wynikają nie z ustaw, tylko z charakteru władzy". "Na przykład zorganizowana na poziomie państwowym gigantyczna korupcja i nepotyzm to nie jest kwestia ustaw, tylko PiS po prostu wykorzystuje swą władzę do uprawiania korupcji" - stwierdził.

Według Tuska "najbardziej spektakularną ilustracją poziomu korupcji politycznej w Polsce jest sposób klejenia koalicji rządzącej - to się dzieje właśnie teraz, całkowicie otwarcie". "Ponieważ PiS stracił większość, to poprzez bezwstydne handlowanie stanowiskami państwowymi i funkcjami w spółkach Skarbu Państwa za bardzo duże pieniądze kupuje sobie większość, przeciągając pojedynczych posłów. Już nikt nawet po stronie władzy nie udaje, że jakąkolwiek rolę odgrywają kompetencje czy neutralność polityczna" - ocenił szef PO.

"Nie mam wątpliwości, że atak PiS na sądy wiąże się bezpośrednio właśnie z korupcją tej władzy. Zdruzgotanie praworządności jest motywowane potrzebą bezkarności w budowaniu modelu państwa partyjnego PiS, opartego o korupcję i nepotyzm" - kontynuował.

Pytany, czy chce rozliczyć PiS, odparł, że "będzie skuteczny", ale "to nie politycy mają ścigać polityków". "Przywrócimy niezależną prokuraturę i niezależne sądownictwo, to one zajmą się każdym przestępstwem indywidualnie — nie będzie już chowania się za szyldem PiS" - powiedział. "Wiem jednak, jak trudno będzie odbudować te organy, w związku z tym, że będziemy mieli jeszcze przez jakiś czas prezydenta (Andrzeja) Dudę, który jest współautorem ataku na wymiar sprawiedliwości" - dodał.

Pytany, czy uważa, że władza popełnia przestępstwa, odparł: "To są przestępstwa — jestem absolutnie przekonany. Bardzo dużo oczywistego materiału dostarcza dzisiaj Najwyższa Izba Kontroli". Zaznaczył, że "nie będzie zastępował prokuratora i sędziego", ale zrobi wszystko, "by niezależna prokuratura i niezależny sąd, mogły pociągnąć do odpowiedzialności tych wszystkich, którzy łamią prawo".

Na pytanie, czy postawiłby przez Trybunałem Stanu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę i szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego, odparł że "odpowiedzialność za wielokrotne łamanie i naruszenie konstytucji ponoszą wszyscy przywódcy PiS od prezesa Kaczyńskiego i prezydenta Dudy począwszy, więc powinni ponieść odpowiedzialność konstytucyjną i stanąć przed Trybunałem Stanu". "Poprę takie rozwiązanie, jeśli będą takie możliwości po wyborach" - powiedział. Pytany, czy jako poseł podniesie rękę za pozbawieniem prezydenta urzędu, odparł, że tak.

Tusk mówi w wywiadzie również m.in. o tym, że "PiS rozpoczął grę na dekonstrukcję Unii i ewentualne wyjście Polski z UE wiele miesięcy temu". "Ale się cofnął, z dwóch powodów. Po pierwsze, pojawił się poważny opór społeczny w Polsce, te liczne manifestacje w obronie naszej europejskości były bardzo mocnym znakiem. Po drugie, ostra debata w Parlamencie Europejskim i niejednolite, ale jednak dość wyraźne stanowisko państw członkowskich, które nie akceptują łamania praworządności" - ocenił szef PO.

"Dzisiaj gotowe są wszystkie elementy potrzebne do polexitu – przyszykował je dokładnie (Jarosław) Kaczyński. To jest antyeuropejska propaganda, konflikt z UE, wyprowadzanie systemu prawnego Unii i izolacja Polski względem całego świata zachodniego. Jeśli PiS wygra następne wybory, to nie będzie już czekał" - stwierdził.

Tusk pytany jest również w wywiadzie m.in. o to, że "jest w tej chwili bohaterem kilku śledztw" oraz czy "nie boi się przed wyborami". "Że mnie zamkną?. (...) Niech spróbują" - powiedział.