Hołownia: Odejście Polski od węgla powinno nastąpić do 2035 r.

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 grudnia 2021, 19:53
Warszawa, 04.12.2021. Lider Ruchu Polska 2050 Szymon Hołownia bierze udział w Forum Ruchu Polska 2050 w Centrum Konferencyjnym WEST GATE w Warszawie, 4 bm. W trakcie forum przedstawiono program gospodarczy Ruchu Polska 2050. (aldg) PAP/Radek Pietruszka
<p>Warszawa, 04.12.2021. Lider Ruchu Polska 2050 Szymon Hołownia bierze udział w Forum Ruchu Polska 2050 w Centrum Konferencyjnym WEST GATE w Warszawie, 4 bm. W trakcie forum przedstawiono program gospodarczy Ruchu Polska 2050. (aldg) PAP/Radek Pietruszka</p>/PAP/EPA
Odejście Polski od węgla powinno nastąpić do 2035 r., po tym terminie węgiel powinien być używany tylko w sytuacji awaryjnej - powiedział w sobotę lider Polska 2050 Szymon Hołownia. Ocenił, że rezygnacja z węgla przed 2035 r. nie jest możliwa.

W TVN 24 Hołownia podkreślił, że obecnie jest za późno, by odejść od węgla wcześniej, niż przed 2035 r., głównie ze względu na konieczność przebudowy sieci elektroenergetycznych. Wskazał, że Polska 2050 mówi o odejściu od węgla do 2035 r., natomiast do 2040 r. węgiel, jeśli by był używany, to tylko w awaryjnej sytuacji.

Hołownia ocenił, że potrzebna jest głęboka termomodernizacja budynków i wymiana źródeł ciepła przy wykorzystaniu środków unijnych, a także usprawnienie obecnych programów walki ze smogiem. To, jego zdaniem, pozwoli na przesunięcie miejsc pracy z górnictwa do sektora zielonej energii.

Na pytanie, na co powinny być wymieniane tzw. kopciuchy, stwierdził, że na pewno nie na inne piece węglowe. "Trzeba albo przechodzić na gaz, ale i tak będziemy musieli z niego wyjść do 2050 r., bo nie ma dekarbonizacji bez wyjścia z gazu ziemnego. Musimy zadbać, by powstała biogazownia, wodór jest bardzo ciekawym paliwem przyszłości" – wymieniał. Dodał, że trzeba też wspierać instalacje geotermalne czy pompy ciepła.

W ocenie lidera Polska 2050, rząd PiS "ściemnia" ws. odejścia od węgla i niczego nie robi z transformacją energetyczną, "rzuca ludziom, którzy chcą coś zmienić, kłody pod nogi, jeśli chodzi o fotowoltaikę, farmy wiatrowe, dopłaty do pomp ciepła". Skrytykował też "archaiczne i nieskuteczne programy" z zakresu polityki klimatycznej i marnowanie pieniędzy, które na ten cel powinny być przeznaczone.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj