Według informacji portalu onet.pl "Kancelaria Sejmu przelała posłom część pieniędzy, które wcześniej zostały im zabrane w ramach Polskiego Ładu". Jak zaznaczono, informację dotyczącą przelewów potwierdzono u kilkunastu posłów.

"Wszyscy w ubiegły piątek dostali z Kancelarii Sejmu przelewy w wysokości 425 zł. Tytuł każdego z nich był identyczny: +Kwota wolna od podatku 01/22+. Kilka dni wcześniej parlamentarzyści (posłowie i senatorowie) otrzymali pensje niższe nawet o 1,4 tys. zł, choć niektórzy – np. ci niepełniący funkcji przewodniczących lub wiceprzewodniczących komisji – stracili +tylko+ 1 tys. zł" - czytamy w onet.pl.

Reklama

Do tych informacji odniósł się na Twitterze szef PO Donald Tusk. "Posłanki i Posłowie! Nie bierzcie tych pieniędzy. Przekażcie je na Wielką Orkiestrę i zażądajcie publicznego wyjaśnienia tego skandalu. Sam też wpłacę jutro solidarnie 425 zł. To tylko prośba, oczywiście" - podkreślił.

Lichocka w Polskim Radiu 24 odnosząc się do wpisu szefa PO zwróciła uwagę, że z jej informacji wynika, iż Tusk "jest zatrudniony w Brukseli jako przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej".

"Jak mi się wydaje, nie płaci w Polsce podatków. Także te 425 czy ileś tam złotych, które chce wpłacić na WOŚP Jurka Owsiaka, świetnie, niech wpłaca. Ale niech nie mówi, że to ma coś wspólnego z płaceniem przez niego podatków w Polsce. Chciałabym, żeby Donald Tusk pokazał PIT za ostatni rok, ten 2020 r., kiedy się rozliczał, i w tym roku, żeby pokazał, ile w 2021 r. zapłacił podatku do budżetu polskiego państwa" - oświadczyła posłanka.

Lichocka dodała, że nie wie, czy Tusk płaci podatki w Polsce. "Natomiast zatrudniony jest gdzieś indziej i wydaje mi się, że jest podatnikiem tam, gdzie pracuje. Warto o tym pamiętać, gdy się słucha i czyta na Twitterze przewodniczącego PO" - powiedziała.