- Wydawało się, że Komisji Europejskiej wystarczy samo złożenie projektów ustaw do Sejmu. Ale dziś okazuje się, że to zbyt optymistyczne założenie - przyznaje ważny polityk partii rządzącej. Tak więc im dłużej będzie trwał klincz w sprawie KPO, tym wolniejsze tempo prac nad zmianami w sądownictwie.
W zeszłym tygodniu minister rozwoju i technologii Piotr Nowak stwierdził, że „jest polityczna zgoda w Komisji Europejskiej na uruchomienie KPO” - planu, który jest podstawą wypłaty unijnych środków z Funduszu Odbudowy przeznaczonych m.in. na wzmacnianie gospodarki po pandemii. Ale jeszcze tego samego dnia wypowiedź tę prostowali szef KPRM Michał Dworczyk i rzecznik rządu Piotr Müller, a wkrótce potem Nowak stracił stanowisko.
Zdaniem naszego rozmówcy z KPRM mówienie dziś o terminie odblokowania KPO jest nierozsądne. Wciąż bowiem dyskutowana jest sporna kwestia dotycząca oczekiwanej przez KE reformy wymiaru sprawiedliwości, zwłaszcza likwidacji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego (ID SN), do czego zobowiązuje Polskę wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE). Nasi rozmówcy z rządu sugerują, że porozumienia wciąż nie ma.
CAŁY TEKST W PONIEDZIAŁKOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".
Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.
