Amerykański ambasador udzielił wywiadu TVN24.

Polska pokazuje nowy sposób traktowania uchodźców. Nigdy więcej nie zdarzy się masowy exodus uchodźców na świecie bez przywoływania przykładu Polski. Polska zmieniła paradygmat, stworzyła politykę umieszczania każdego przybywającego uchodźcy w czyimś domu, mieszkaniu. To rewelacyjna historia" - podkreślił ambasador.

Reklama

Brzeziński zaznaczył, że od początku wojny w Ukrainie spodziewał się, że będzie to trwało długo.

"Analizowałem (Władimira) Putina od momentu jego wejścia na scenę polityczną pod koniec lat 90., od szefa stacji KGB w Sankt Petersburgu po premiera i prezydenta. Byłem dyrektorem ds. Rosji w Narodowej Radzie Bezpieczeństwa za czasów prezydenta (Billa) Clintona. Putin był przedmiotem moich badań od bardzo dawna. Na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci mój ojciec powtarzał: za bardzo ufamy temu Putinowi, wciągamy go na Zachód bez odpowiedniego rozliczenia z jego czynów" - wskazał ambasador.

Brzeziński dodał, że "Putin pokazał, że nie jest wart tego kredytu zaufania, tej inwestycji w niego, jako przywódcy modernizującego swój kraj, że kompletnie go nie zrozumieliśmy".

Ambasador przyznał, że zdumiało go, jak świetnie radzą sobie Ukraińcy. "Wiedzą, jak walczyć, jak się bronić i nie cofają się przed ryzykiem. Są naszymi bohaterami, naczelny bojownik (Wołodymyr) Zełenski jest dla wszystkich źródłem inspiracji" - mówił.

Brzeziński został zapytany, czy zastanawiał się, co powiedziałby jego ojciec (na temat wojny na Ukrainie).

"(Powiedziałby), że Sojusz musi pozostać Zjednoczony by wspierać Ukrainę, że to prędko nie minie, że to najpewniej wyzwanie długofalowe, że nikt nie powinien próbować zgrywać bohatera samodzielnie, że pewne nasze działania mogą pogorszyć sytuację na Ukrainie. Trzymajmy się konsensusu, bądźmy zjednoczeni w naszej polityce bezpieczeństwa wobec Ukrainy. A potem powiedziałby: jestem z ciebie dumny, a do Polaków: jestem z was dumny za to, co zrobiliście dla ukraińskich uchodźców" - odpowiedział amerykański ambasador.

Ojciec ambasadora, Zbigniew Brzezinski, był doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego Jimmy'ego Cartera.

Autor: Jerzy Rausz