Tusk zaapelował o stworzenie jednej, opozycyjnej listy wyborczej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 października 2022, 15:40
Donald Tusk podczas spotkania z mieszkańcami Mikołowa
<p>Donald Tusk podczas spotkania z mieszkańcami Mikołowa</p>/X.com
Apeluję o poważną i szybką rozmowę na temat jednej, opozycyjnej listy wyborczej; nie będę bawił się w żadne warunki i terminy, ale po wyborach na tę rozmowę będzie trochę za późno - powiedział we wtorek lider PO Donald Tusk. Sceptycznie jednak ocenił szansę na odwołanie rządu.

Tusk był pytany na konferencji prasowej, czy prawdziwe są doniesienia, że wyznaczył termin do końca roku na określenie się przez opozycję, czy chcą stworzenia wspólnej listy w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.

"Ja się w żadne +deadliny+ i w żadne tam takie warunki nie będę bawił i nie mam zamiaru nikogo po stronie opozycji, po stronie naszych partnerów przypierać do muru, to nie jest moja intencją" - odpowiedział Tusk.

Podkreślił, że niezmienne jest zwolennikiem wspólnej listy opozycyjnej. "Gorąco apeluję o poważną i szybką rozmowę na temat jednej listy opozycyjnej i żeby ta rozmowa odbyła się przed wyborami, bo po wyborach będzie trochę za późno" - powiedział lider PO.

Tusk był też pytany o pomysł lidera Polski 2050 Szymona Hołowni, który w ubiegłym tygodniu powiedział w RMF FM, że opozycja powinna zaproponować konstruktywne wotum nieufności i już dziś zabrać obecnemu rządowi "kluczyki do tego samochodu, którym jest państwo".

"Będziemy mieć większość w parlamencie na rzecz nowego premiera jak wygramy wybory" - powiedział Tusk.

Dodał, że nie wierzy, że są obecnie posłowie PiS-u gotowi odejść od prezesa Jarosława Kaczyńskiego i zagłosować za kandydatem na premiera wskazanym przez opozycję. A to - jak mówił Tusk - jest konieczne, by wotum okazało się skuteczne. "Ja w to nie wierzę, wydaję mi się to takim dość niepoważnym marzeniem politycznym" - powiedział Tusk.

Zaznaczył, że cieszyłby się, gdyby dało się dokonać teraz zmiany premiera, ale poprosił o listę nazwisk tych, którzy są gotowi zbudować nową większość. "I wtedy możemy o tym na serio porozmawiać" - zastrzegł. "Zresztą mam taką sugestię do tych polityków, którzy uważają, że większość jest już po stronie opozycji - to spróbujcie zmienić marszałka, ja poprę bez żadnego problemu dowolnego kandydata ze strony opozycji na marszałka Sejmu, zobaczymy wtedy, czy jest ta nowa większość" - powiedział Tusk.

Zgodnie z konstytucją Sejm wyraża Radzie Ministrów wotum nieufności większością ustawowej liczby posłów (co najmniej 231) na wniosek zgłoszony przez co najmniej 46 posłów i wskazujący imiennie kandydata na premiera. Głosowanie nad wnioskiem odbywa się nie wcześniej niż po upływie 7 dni od jego złożenia.

autor: Karol Kostrzewa, Piotr Śmiłowicz

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj