"Konfederacja głosi skrajny neoliberalizm, który spowodowałby, że połowa ich elektoratu umarłaby z głodu"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 lipca 2023, 09:35
Sławomir Mentzen
Sławomir Mentzen/Agencja Gazeta
Konfederacja głosi skrajny neoliberalizm, który by spowodował, że połowa ich elektoratu umarłaby z głodu - mówi i.pl wiceminister funduszy i polityki regionalnej, poseł PiS Marcin Horała. Przyznaje przy tym, że obecnie większym zagrożeniem dla PiS jest PO, która ma wyższe notowania w sondażach.

W rozmowie z i.pl Horała został zapytany, czy dla PiS większym zagrożeniem jest Platforma Obywatelska, czy rosnąca w sondażach Konfederacja. "W tym momencie nadal Platforma Obywatelska, bo ma większe notowania. Natomiast długofalowo prawdopodobnie Konfederacja, chociażby ze względu na strukturę wiekową elektoratu" - odpowiedział.

"Tusk, co by nie mówić, to jest bardzo zgrana karta. Człowiek, któremu nie można odmówić pewnej sprawności politycznej, której używa do złych celów, ale jednak rzemieślniczo i technicznie, jest sprawny w tym co robi. Nie ma jednak możliwości, żeby teraz jeszcze ktoś przytomny uwierzył w to, co mówi Tusk" - ocenił polityk PiS.

Horała stwierdził w rozmowie z portalem, że "Konfederacja to natomiast pewne carte blanche". "Nigdy nie rządzili, więc różne rzeczy mogą obiecywać, co to by nie zrobili, jakby rządzili. Trzeba głębiej wejść w temat, żeby wiedzieć, że to absolutnie niewykonalne, co obiecują" - dodał.

Jak zauważa wiceminister, "Konfederacja jest sprzeczna wewnętrznie, ma bardzo różne poglądy na cały szereg spraw". "Na przykład to co głosi Grzegorz Braun i Janusz Korwin-Mikke w wymiarze międzynarodowym, to jest jakaś tragedia, putinowska propaganda. To są poglądy, za które w czasie wojny Armia Krajowa mogła wykonać wyrok i nawet nie uważalibyśmy, że to szczególne nadużycie – bo to popieranie kraju, który zagraża naszej niepodległości, agresora i potencjalnego okupanta" - dodał.

"Z kolei w kwestiach gospodarczych Konfederacja głosi skrajny neoliberalizm, który by spowodował, że połowa elektoratu Konfederacji by umarła z głodu" - ocenił Horała. "Niektórzy mówią, że demografia jest po ich stronie, bo młodzi, ale może też być przeciwko nim, bo jak już młody dorośnie i zobaczy, co to znaczy samemu pracować, starać się o pensję, utrzymywać rodzinę, opiekować się dziećmi albo starszymi rodzicami, to już takie pomysły darwinistycznie społeczne stają się po prostu zdecydowanie mniej atrakcyjne" - podkreślił. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj