17 września Sejm uchwalił nowelizację Prawa budowlanego oraz ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, która zakłada uproszczoną procedurę budowy budynków mieszkalnych jednorodzinnych o powierzchni zabudowy do 70 m kw. Budynki takie mają być wolnostojące i nie więcej niż dwukondygnacyjne, ich obszar oddziaływania musi mieścić się w całości na działce, na której zostały zaprojektowane, a budowa ma być prowadzona w celu zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych inwestora. Ustawa została skierowana do Senatu.

"Budowa +małych domów+ będzie musiała być zgodna z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a w przypadku jego braku wymagać będzie uzyskania decyzji o warunkach zabudowy" – zaznaczył wiceminister Uściński.

Reklama

Uzyskanie decyzji o warunkach zabudowy będzie poprzedzone analizą urbanistyczną. Projekt ustawy zakłada przeniesienie z obecnego rozporządzenia sposobu wyznaczenia obszaru analizowanego. Obszar ten wyznacza się w odległości nie mniejszej niż trzykrotna szerokość frontu terenu, jednak nie mniejszej niż 50 metrów.

W przypadku wolnostojących budynków mieszkalnych jednorodzinnych o powierzchni zabudowy do 70 m kw. obszar analizowany został ograniczony do 200 m. Oznacza to, że jeśli w odległości 200 m od terenu inwestycji nie znajduje się zabudowa, to wnioskodawca nie uzyska warunków zabudowy i nie będzie mógł zgodnie z prawem realizować inwestycji - podaje MRiT.

"Celem przepisów jest ułatwienie procedur, ale przy jednoczesnym ograniczaniu niekontrolowanego rozprzestrzeniania się zabudowy" – podkreślił Uściński.

W przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, decyzja o warunkach zabudowy dla domów do 70 m kw. wydawana będzie w ciągu 21 dni. "Jeżeli gmina przekroczy ten termin, to w myśl nowych przepisów może ponieść konsekwencje finansowe" – zaznaczył wiceminister.

Kary takiej będzie mógł domagać się inwestor, a nakładana będzie przez organ wyższego stopnia, którym w tym przypadku będzie wojewoda. Jej wysokość ustalono na 500 zł za każdy dzień opóźnienia.

Do terminu na wydanie decyzji o warunkach zabudowy nie wlicza się terminów przewidzianych w przepisach prawa do dokonania określonych czynności, okresów zawieszenia postępowania oraz okresów opóźnień spowodowanych z winy strony albo z przyczyn niezależnych od organu (np. termin przewidziany na uzgodnienia).

Uściński zwrócił uwagę, że zwolnienie z obowiązku ustanowienia kierownika budowy i prowadzenia dziennika budowy stanowi jedynie alternatywę dla inwestora, nie zaś obowiązek, tym samym nie zakazuje się inwestorowi ustanowienia kierownika budowy.

Dodał, że podobna sytuacja dotyczy procedury przeprowadzanej w organie administracji architektoniczno-budowlanej przed rozpoczęciem budowy takiego budynku. Także i tu uproszczony tryb będzie jedynie opcją, jaką inwestor będzie miał do wyboru.

Jak przekazał resort rozwoju, wprowadzane ułatwienia w zakresie budowy domów mieszkalnych jednorodzinnych nie zwalniają z obowiązku projektowania i realizacji tych budynków w sposób określony w przepisach, w szczególności zgodnie z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, a także zgodnie z zasadami wiedzy technicznej.

Budowa takich domów będzie wymagała zawiadomienia organów nadzoru budowlanego o zamierzonym terminie rozpoczęcia robót budowlanych. Inwestor będzie musiał też złożyć oświadczenie, że planowana budowa jest prowadzona w celu zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych, że przyjmuje odpowiedzialność za kierowanie budową w przypadku nieustanowienia kierownika budowy oraz że dokumentacja dołączona do zgłoszenia jest kompletna.

"Uchwalona ustawa nie wyłącza uprawnień organów nadzoru budowlanego, których jednym z zadań jest kontrola przestrzegania i stosowania przepisów prawa budowlanego. Organy te będą mogły przeprowadzać odpowiednie kontrole inwestycji, a w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości podejmować stosowne kroki" – powiedział wiceminister.