"U granic naszej ojczyzny trwa wojna. Wszyscy wiemy w Polsce, w jak poważnej sytuacji znalazła się nasza ojczyzna i dlatego wiemy też, jak ważna jest jedność i takie bardzo zdeterminowane, szybkie działanie wszystkich bez wyjątku" - powiedział Tusk w nagraniu opublikowanym we wtorek na Twitterze.

Reklama

Podkreślił, że dlatego przyjął zaproszenie na poniedziałkowe spotkanie z premierem Mateuszem Morawieckim i wicepremierem Jarosławem Kaczyńskim "z jak najlepszą wolą, żeby szukać wspólnie rozwiązań, które naprawdę zabezpieczą naszą ojczyznę przed tym straszliwym ryzykiem, jakie czai się za naszą granicą". "Do tego nie trzeba zmian w konstytucji" - powiedział lider Platformy.

Chodzi o poniedziałkowe spotkanie premiera z przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych, podczas którego szef rządu zaproponował pakiet wymagający - jego zdaniem - zmian w konstytucji, chodzi m.in. o kwestie wyłączenia z reguły finansowej wydatków na armię, konfiskatę majątków rosyjskich oligarchów, a także - być może niewymagające zmieniania ustawy zasadniczej - wprowadzenie dodatkowego opodatkowania dla podmiotów kontynuujących działalność gospodarczą na terenie Rosji.

"Zwracam się do was z gorącym apelem - zróbmy to, co należy zrobić w ciągu najbliższych kilku dni, a nie 100 czy 150 dni" - powiedział, odnosząc się do poniedziałkowej propozycji.

"Sprawa polskich pieniędzy"

Tusk we wtorkowym nagraniu wskazywał, że "możliwość wydania dowolnej ilości pieniędzy na zwiększenie możliwości obronnych ojczyzny, na dozbrojenie naszej armii nie wymaga zmiany konstytucji". "Mam gotową ustawę. Możemy ją przyjąć tak, jak poprzednią ustawę o obronie ojczyzny przez aklamację, wszyscy razem. I to możemy zrobić na najbliższym posiedzeniu Sejmu i będziemy mieli nieograniczone możliwości finansowania naszych możliwości obronnych" - powiedział były premier.

"To samo z aktywami, majątkami rosyjskich oligarchów czy przedsiębiorców tu, w Polsce. Nie trzeba zmiany konstytucji, by skonfiskować ich mienie, tak, jak to robią zresztą inne kraje. Przecież słychać było w Polsce chyba ten głośny śmiech tych oligarchów, kiedy się dowiedzieli, że premier Morawiecki proponuje 100 czy 150 dni debatować, dyskutować o tym, jak zamrozić ich aktywa" - kontynuował polityk.

Tusk poinformował również, że w środę pojedzie do Brukseli, "żeby jakby dopiąć sprawę polskich pieniędzy". "To też wymaga konkretnych, szybkich kroków ze strony PiS, ze strony polskiego rządu. Apeluję, błagam o konkretne decyzje i naprawdę o autentyczną jedność. Zrobimy wszystko, ja zrobię naprawdę wszystko, żeby Polska była możliwie bezpieczna w tych jakże trudnych czasach" - powiedział Morawiecki.

Wszystkie kraje członkowskie musiały przygotować Krajowe Plany Odbudowy, aby otrzymać środki z unijnego Funduszu Odbudowy. Polska przedstawiła swój plan KE w ubiegłym roku, jednak jak dotąd nie został on zaakceptowany. Z budżetu polityki spójności na lata 2021-2027 Polska ma do dyspozycji ok. 76 mld euro. Z KPO, który ma wspomóc gospodarkę po pandemii, Polska wnioskuje o 23,9 mld euro dostępnych w ramach grantów oraz o 11,5 mld euro z części pożyczkowej.

Warunek ws. Izby Dyscyplinarnej SN

Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen postawiła pod koniec października ub.r. warunek, by w KPO znalazło się zobowiązanie polskiego rządu do likwidacji Izby Dyscyplinarnej SN.

W lecie ubiegłego roku likwidację Izby Dyscyplinarnej SN zapowiadał wicepremier, prezes PiS Jarosław Kaczyński, także premier Mateusz Morawiecki mówił, że ta izba zostanie zlikwidowana.

Sejm zajmie się w czwartek pięcioma projektami ustaw: prezydenckim, autorstwa PiS, autorstwa Solidarnej Polski i złożonym przez opozycję, zakładającymi likwidację albo przekształcenie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

TSUE 14 lipca 2021 r. zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w kwestiach m.in. uchylania immunitetów sędziowskich.