Polityka i stopy procentowe. Czy NBP jest gotowy, by zejść z "inflacyjnego płaskowyżu"?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
6 stycznia 2024, 17:04
Siedziba NBP
Siedziba NBP/Shutterstock
Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego, jakiś czas temu regularnie opowiadał o płaskowyżu inflacyjnym. Że po gwałtownym wzroście inflacja będzie utrzymywać się na podwyższonym poziomie, ale później opadnie. Sprawdziło się. 

Zeszliśmy z inflacją do poziomu 6–7 proc., takiego, jaki mieliśmy jesienią 2021 r. (wstępne dane na temat wzrostu cen w grudniu Główny Urząd Statystyczny poda dziś). Może nawet nieco niższego, niż można było oczekiwać jeszcze parę miesięcy temu. Problem nadmiernego wzrostu cen jednak nie zniknął. Jego poziom to nadal ponad dwa razy więcej niż być powinno (celem NBP jest 2,5 proc.). A przede wszystkim teraz przed nami drugi etap płaskowyżu – trochę niżej, niż było, ale do ścieżki w dół ciągle daleko.

Zadziała statystyczny efekt bazy. W 2023 r. 12-miesięczna inflacja szybko spadała, bo ze wskaźnika wypadały miesiące z dużymi wzrostami cen z poprzedniego roku. Teraz trudno będzie wyraźnie pobić brak wzrostów – a bywało, że i spadki – cen z poszczególnych miesięcy 2023 r. O ile więc na początku roku statystyka będzie jeszcze pomagać, o tyle później zrobi się już nieco trudniej.

Treść całego artykułu przeczytasz w Magazynie Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Magazyn - eDGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj