Na środowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej podniosła wszystkie stopy procentowe o 1 pkt proc. Stopa referencyjna, główna stopa NBP, wzrosła z 3,5 proc. do 4,5 proc.

Majtkowski zwrócił uwagę, że to siódma podwyżka stóp w serii podwyżek, która trwa od października 2021 r. "Mimo znacznej podwyżki, Polska nadal ma realną stopę procentową niższą niż Czechy i Węgry. To dotyka właścicieli lokat, którzy tacą na nich ponad 9 proc. rocznie" - wskazał.

Reklama

Ekspert zwrócił uwagę, że RPP podniosła stopy procentowe o 100 pb. "Większość dotychczasowych podwyżek to wzrosty o 50 pb., tym razem jednak rada podniosła stopy znacznie mocniej, głównie ze względu na chęć wzmocnienia złotego" - wskazał. Dodał, że złoty jest obecnie mocniejszy niż na początku marca, kiedy "spektakularnie się osłabił" z powodu sytuacji na Ukrainie. "Jednak nadal jest znacznie słabszy wobec średnich notowań z ostatnich 2 lat" - zaznaczył.

Wyjaśnił, że choć bieżącym źródłem inflacji pozostają głównie czynniki zewnętrzne, w tym, przede wszystkim wzrost cen surowców, to RPP nie mogła nie zareagować na tak znaczny jej wzrost. "Rada wpisała się także w trend podwyżek stóp w Europie Centralnej. W ciągu ostatnich dwóch tygodni stopy podniosły m.in. banki centralne na Węgrzech – do 4,40 proc. (przy inflacji 8,3 proc. w lutym) oraz w Czechach – do 5 proc. (przy inflacji 11,1 proc. w lutym)" - dodał.

Zauważył, że w Polsce realna stopa procentowa (stopa procentowa minus inflacja) wynosi -5,77 proc., podczas gdy w Czechach jest to -5,49 proc. a na Węgrzech -3,6 proc. "Wyższe stopy procentowe powinny przynieść wzrost oprocentowania nowych bankowych depozytów. Jednak właściciele założonych wcześniej lokat o stałym oprocentowaniu, ponoszą wysokie straty" - ocenił.

Jak wskazał, że na rocznej lokacie bankowej założonej na początku kwietnia 2021 r. i zakończonej w marcu 2022 r. realna strata jej właściciela wyniosła 9,6 proc. "Wynika to z faktu, że według NBP średnie oprocentowanie lokat zakładanych w kwietniu 2021 r. na okres od 6 do 12 miesięcy wyniosło 0,2 proc. Nawet wybierając najlepsze lokaty na rynku w tamtym okresie - oprocentowane na 0,8 proc. - straciliśmy aż 9,1 proc." - wyliczył.