Wbrew oczekiwaniom większości ekonomistów rynkowych Rada Polityki Pieniężnej nie zdecydowała się na środowym posiedzeniu na 12. z rzędu podwyżkę stóp procentowych. Nie skłoniła jej do tego najwyższa od ćwierć wieku inflacja. Jak wynika ze wstępnych szacunków Głównego Urzędu Statystycznego we wrześniu ceny towarów i usług konsumpcyjnych były o 17,2 proc. wyższe niż rok wcześniej. Główna stopa Narodowego Banku Polskiego pozostała na ustalonym przed miesiącem poziomie 6,75 proc.
Analitycy spodziewali się w większości, że RPP podniesie stopy o 0,25 pkt proc.
Na brak podwyżki rynek walutowy zareagował z początku wyraźnym osłabieniem złotego. Euro podrożało o ok. 3 gr w porównaniu z wtorkowym zamknięciem, a kurs zbliżył się nawet do 4,85 zł. Później jednak nasza waluta nieco się umocniła. W górę poszła rentowność długoterminowych obligacji skarbowych. Rentowność 10-latek zbliżyła się do 6,97 proc. (to nadal mniej niż w ostatnich dniach września).

Obawy o wzrost

„Rada ocenia, że dotychczasowe istotne zacieśnienie polityki pieniężnej NBP oraz spodziewane obniżenie się dynamiki aktywności gospodarczej, w tym na skutek szoków zewnętrznych, przyczynią się do ograniczenia dynamiki popytu w polskiej gospodarce, co będzie sprzyjać obniżaniu się inflacji w Polsce w kierunku celu inflacyjnego NBP” - napisano w informacji po posiedzeniu RPP.