"Miesiąc temu mówiłem, że w ostatnim kwartale przyszłego roku będziemy obniżać stopy. Co prawda ostatnie dane mogły zaburzyć te oczekiwania, ale nadal mam nadzieję, że pierwsza obniżka stóp procentowych nastąpi pod koniec przyszłego roku" - powiedział Glapiński podczas konferencji prasowej.

Wcześniej podczas konferencji prezes NBP podkreślił, że RPP wczoraj nie zakończyła cyklu podwyżek stóp procentowych, ale go zatrzymała m.in. do czasu zapoznania się z listopadową projekcją inflacji.

Reklama

Glapiński: Wzrost PKB jest zbyt wysoki, sprzyjał wzrostowi inflacji

Dynamika PKB w Polsce jest zbyt wysoka, a zbyt dużo pieniędzy w dyspozycji Polaków podbijało poziom inflacji, ocenił prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) i przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Adam Glapiński.

"Tempo wzrostu PKB w Polsce jest zbyt wysokie, a Polacy do niedawna mieli za dużo pieniędzy, które wydawali na dobra konsumpcyjne, a to nakręcało inflację. Oczywiście nie wszyscy, ale spora część tak miała" - powiedział Glapiński podczas konferencji prasowej.

Jego zdaniem 11 podwyżek stóp procentowych spowodowało wygaszenie kredytów hipotecznych i konsumpcyjnych, co pomoże w walce z inflacją w kolejnych miesiącach. Mimo możliwych jednorazowych skoków na pewno spowoduje spadek popytu i cen.

"Dlatego nawet jeśli jeszcze pojawi się wahnięcie wskaźnika CPI w górę na początku przyszłego roku, to potem nastąpi nieuchronny jej spadek" - podsumował Glapiński.

Prezes Glapiński: W 2023 r. nastąpi spadek inflacji w kierunku celu NBP

Zacieśnianie polityki pieniężnej przez światowe banki, wygasające szoki surowcowe oraz spowolnienie gospodarcze sprzyjają procesowi obniżania inflacji, ocenił prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) i przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Adam Glapiński. W efekcie Polsce nie grozi recesja i wzrost bezrobocia.

"W otoczeniu Polski widoczne jest osłabienie koniunktury, szczególnie zauważalne jest to w Europie. W efekcie utrzymuje się znaczna niepewność dotycząca wzrostu gospodarczego. Natomiast szoki surowcowe to główny czynnik podbijający inflację" - powiedział Glapiński podczas konferencji prasowej.

"Pojawiają się jednak sygnały, że skala szoków wpływających na inflację zmienia się. Dotyczy to m.in. handlu, potaniała ropa naftowa. Nadal rośnie jednak inflacja bazowa, bo odzwierciedla przenoszenie cen przez producentów na odbiorców" - dodał.

Prezes NBP zauważył, że inne banki centralne rozpoczęły zacieśnianie polityki pieniężnej, co pozytywnie wpłynie na globalną walkę z inflacją. Nadal stopy procentowe w innych krajach pozostają jednak bardzo niskie, a dodatkowo trwa skup papierów dłużnych.

"Zsynchronizowane podwyżki w bankach centralnych wpływają korzystnie na nasze wysiłki. Spadają także ceny surowców. To wraz z naszym silnym zacieśnieniem polityki pieniężnej spowodują spadek inflacji w Polsce" - wyliczył Glapiński.

Jego zdaniem koniunktura gospodarcza będzie spadać, podobnie jak tempo wzrostu gospodarczego. To zaś przyczyni się do zmniejszenia presji inflacyjnej.

"Mimo spadku dynamiki PKB nie grozi nam recesja, jak i wzrost bezrobocia, choć przy bardzo niesprzyjających warunkach przejściowo to może się wydarzyć" - zaznaczył.

Jego zdaniem w przyszłym roku nastąpi spadek inflacji w kierunku celu NBP, ale wiele zależy od decyzji rządu dotyczących cen regulowanych oraz tarcz antyinflacyjnych.

RPP utrzymała wczoraj stopy procentowe na dotychczasowym poziomie po serii 11 podwyżek. Obecnie stopa referencyjna wynosi 6,75%.

(ISBnews)