Sikorski reaguje na wpis węgierskiego MSZ. "Wolałbym być zwolennikiem Ukrainy niż mieć medal od Putina"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 lipca 2025, 09:21
Od pewnego czasu relacje polsko-węgierskie nie należą do najlepszych, a wszystko to jest efektem odmiennych polityk zarówno względem Unii Europejskiej, jak i podejścia do konfliktu na Ukrainie. Z tego też powodu co jakiś czas dochodzi do bardziej zdecydowanych wymian między obiema stronami. Ostatnio w takiej słownej utarczce wziął udział szef polskiego MSZ — Radosław Sikorski.

Cała ta niezbyt przyjemna rozmowa zaczęła się od piątkowego wpisu Sikorskiego na platformie X. Wówczas szef polskiego MSZ, powołując się na europejski raport, stwierdził, że Victor Orban uczynił Węgry najbiedniejszym krajem UE. Polskiemu ministrowi nie chodziło jednak o PKB per capita, a wskaźnik AIC, który uwzględnia faktyczne wydatki ludności.

Jednocześnie podkreślił, iż węgierska głowa państwa od pewnego czasu grozi wyjściem z europejskiej wspólnoty, jednocześnie "koordynując swoje działania z Putinem i sabotuję Unię". Na koniec znalazła się nawet przestroga przed "złodziejstwem i nacjonalizmem".

Wpis ten podzielił komentujących, bo z jednej strony znalazły się głosy pochwały dla węgierskiego rządu, a z drugiej realne ubolewanie nad potencjalnym ubożeniem tamtejszego społeczeństwa. Na tekst ten zareagował Peter Szijjarto, czyli odpowiednik Sikorskiego w Budapeszcie.

Węgierski MSZ reaguje na wpis Sikorskiego

W odpowiedzi na to Szijjarto stwierdził, że Sikorski po prostu "stracił zdrowy rozsądek na rzecz podżegania wojennego", co bardzo wymownie obrazuje podejście węgierskiego MSZ nie tylko do wpisów uderzających w Orbana, ale też w pewnym sensie do Radosława Sikorskiego.

Co ciekawe, zagraniczny minister doczekał się odpowiedzi od swojego polskiego odpowiednika, w której znalazło się nawet bardzo konkretne nawiązanie do historii XX wieku.

"Peter, Budapeszt był dwukrotnie podbijany przez Armię Czerwoną w XX wieku, więc spodziewałbym się, że będziesz miał trochę sympatii dla dzielnego narodu, który dziś stawia jej opór. Przyznaję, że wolałbym być zwolennikiem Ukrainy niż mieć medal od Putina." - odpowiedział Sikorski na wpis Petera Szijjarto.

Trudne relacje Polski i Węgier

Relacje Warszawy i Budapesztu najpierw uległy pewnemu ochłodzeniu od lutego 2022 roku, kiedy to Węgry przyjęły zgoła odmienne stanowisko wobec konfliktu na Ukrainie, niż Polska. Jednocześnie objęcie władzy przez Donalda Tuska w 2023 roku, sprawiło, że uległy one już drastycznemu pogorszeniu.

Spory wpływ na stosunki obu państw miało też udzielenie azylu Marcinowi Romanowskiego przez Budapeszt w grudniu 2024 roku. Doprowadziło to nawet do tego, że w lipcu bieżącego roku pracę w ambasadzie zakończył polski ambasador - Sebastian Kęciek. Co prawda rzecznik polskiego MSZ zapewnia, że oznacza to trwałego obniżenia relacji dyplomatycznych, a przytaczana decyzja, to efekt rotacji na stanowisku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj