Czy pół godziny lotu Shaheda nad Polską powinno martwić?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 sierpnia 2024, 10:34
 Polska firma sprzedawała części do dronów Shahed. Władze spółki reagują
Czy pół godziny lotu Shaheda nad Polską powinno martwić?/ShutterStock
Tym razem obiekt był długo nad Polską. Wojsko wciąż go szuka 

26 sierpnia o godz. 6.43, na wysokości ukraińskiego miasta Czerwonogród, wleciał na terytorium Polski niezidentyfikowany obiekt powietrzny − poinformował w poniedziałek dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych generał Maciej Klisz. Wojsko szybko dodało, że z dużą dozą prawdopodobieństwa był to irański dron samobójczy (Shahed-136 lub 131). Wskazywać na to miała prędkośćshah statku powietrznego.

Wojsko Polskie zareagowało błyskawicznie. Poderwane zostały dyżurne pary myśliwskie oraz śmigłowce, a naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan najwyższej gotowości. Jak jednak poinformowała armia, ok. godz. 7.16 (czyli 33 min po wleceniu w polską przestrzeń powietrzną) statek zniknął z radarów.

 

CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj