Zbliża się atak Rosji na NATO? Ukraiński ekspert wskazał na sygnały

Andrij Kłymenko w wywiadzie dla telewizji Nastojaszczeje Wriemia podkreśla, że jego zespół monitoruje około dwudziestu wskaźników ryzyka militarnego. – W lutym 2022 roku widzieliśmy, jak ryzyka doszły do czerwonej linii. Teraz znów obserwujemy podobne sygnały – mówi. Jednym z nich jest gwałtowna zmiana języka rosyjskich mediów. – Stale narasta histeria i obraźliwy charakter retoryki wobec państw bałtyckich. To już przybrało skrajnie chamską formę – przekonuje.

Szczególną rolę w tej narracji odgrywa obwód kaliningradzki. Rosyjska propaganda coraz częściej porównuje go do oblężonego Leningradu, a Litwę, Polskę i inne kraje regionu przedstawia jako agresorów działających w interesie NATO. – Pełna blokada rosyjskiego przyczółka nad Bałtykiem i jego okupacja to kwestia czasu – mówi Kłymenko. Ukraiński analityk wskazuje również na wypowiedzi pojawiające się w rosyjskich mediach o Litwie, którą "trzeba zniszczyć, bo jest siedliskiem rusofobii".

Obawia się tego, co zrobi Putin. Ostrzega Europę przed inwazją Rosji

Zdaniem Kłymenki Zachód wciąż błędnie postrzega sposób działania Rosji. – Na Zachodzie Rosję traktuje się jak zwykłe państwo. W rzeczywistości to nie jest państwo – to twór służb specjalnych – podkreśla Kłymenko. Dodaje, że rosyjskie elity polityczne i wojskowe myślą kategoriami wywiadowczymi. – Oni doskonale wiedzą, że agresywne działania najlepiej przeprowadzać w okresie chaosu – kontynuuje.

Nie musi to jednak oznaczać pełnoskalowej wojny z NATO. Kłymenko wskazuje na scenariusze ograniczonych operacji. – Można wylądować i zająć jedną z wysp należących do Estonii, i na sto procent nikt nie zareaguje tak, jak powinien – ocenia. Innym wariantem są prowokacje hybrydowe. –Do takich operacji wystarczy batalion sił specjalnych i nie trzeba zdejmować wojsk z frontu ukraińskiego – uważa Kłymenko. Tego typu działania – według Kłymenki – mogłyby sprawdzić reakcję NATO i podważyć wiarygodność artykułu 5.

Putin w tyle za Trumpem i Xi. Atak na NATO kartą przetargową?

Zdaniem Kłymenki motywacją Władimira Putina jest także czynnik osobisty. – Putin stracił status głównego samca alfa współczesnej geopolityki. Dla takich ludzi to bardzo niebezpieczne – mówi Kłymenko. Jego zdaniem rosyjski przywódca potrzebuje nowych atutów. – Putin potrzebuje kart przetargowych w rozmowach z Trumpem i z Xi. Inaczej oni podzielą świat we dwóch – twierdzi.