- Program SAFE zmienia europejską obronność. 150 mld euro ma przyspieszyć zbrojenia i wzmocnić przemysł w UE
- Polska największym beneficjentem SAFE. Mamy najdroższy i najbardziej rozbudowany plan zbrojeń
- 139 projektów od Bałtyku po cyberprzestrzeń. Rząd stawia na nowe technologie i obronę antydronową
- Zbrojenia mają napędzić gospodarkę. Polska na czele wyścigu po miliardy euro
Decyzja Komisji Europejskiej oznacza, że Polska ustawiła się w pierwszym szeregu państw dozbrajających się przy wsparciu UE. Spośród 19 krajów członkowskich, które zgłosiły chęć udziału w programie SAFE, to właśnie Warszawa przygotowała najbardziej rozbudowany i najdroższy plan. Poza Polską KE zaakceptowała w poniedziałek także plany, które złożyły Estonia, Grecja, Włochy, Łotwa, Litwa, Słowacja i Finlandia.
Program SAFE zmienia europejską obronność. 150 mld euro ma przyspieszyć zbrojenia i wzmocnić przemysł w UE
Program SAFE to jeden z najbardziej ambitnych mechanizmów obronnych w historii Unii Europejskiej. Bruksela przeznaczyła na niego łącznie 150 mld euro w formie nisko oprocentowanych pożyczek, które mają pozwolić państwom członkowskim na szybkie uzupełnienie braków w uzbrojeniu i unowocześnienie armii. Warunek jest taki, że pieniądze mają w jak największym stopniu wzmacniać europejski przemysł zbrojeniowy. W tym układzie Polska jawi się jako modelowy beneficjent.
Zatwierdzenie polskiego planu przez Komisję Europejską to jednak dopiero przedostatni etap procedury. Teraz dokument trafi do Rady UE, gdzie państwa członkowskie mają cztery tygodnie na formalne przyjęcie decyzji. Zarówno w Warszawie, jak i w Brukseli panuje przekonanie, że będzie to już tylko kwestia techniczna. – Polska zgodnie z oczekiwaniami będzie największym beneficjentem programu SAFE – podkreślają unijni urzędnicy.
Polska największym beneficjentem SAFE. Mamy najdroższy i najbardziej rozbudowany plan zbrojeń
Polityczny ciężar tej decyzji jest nie do przecenienia. Premier Donald Tusk mówi wprost o potwierdzeniu realnych sojuszy w Europie, a szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreśla, że kraj jest coraz bliżej uruchomienia niemal 44 mld euro na inwestycje w bezpieczeństwo. Z harmonogramu wynika, że już wiosną możliwa będzie wypłata pierwszej zaliczki, czyli około 6,5 mld euro.
Pieniądze z SAFE nie trafią bezpośrednio do resortów. Zgodnie z przygotowywanym projektem ustawy zostaną ulokowane w specjalnym funduszu w Banku Gospodarstwa Krajowego. Dopiero stamtąd będą finansowane konkretne projekty realizowane przez Ministerstwo Obrony Narodowej, ale także inne resorty, w tym MSWiA i Ministerstwo Infrastruktury. Choć lista zakupów pozostaje niejawna, wiadomo, że skala przedsięwzięcia jest bezprecedensowa.
139 projektów od Bałtyku po cyberprzestrzeń. Rząd stawia na nowe technologie i obronę antydronową
Zdecydowaną większość stanowią projekty wojskowe, których priorytety wyznaczał Sztab Generalny Wojska Polskiego. Chodzi m.in. o wzmocnienie bezpieczeństwa Morza Bałtyckiego, ochronę infrastruktury krytycznej, rozwój zdolności w cyberprzestrzeni, sztucznej inteligencji i kryptologii, a także budowę nowoczesnego systemu obrony antydronowej. W grę wchodzą również inwestycje zwiększające zdolność sił powietrznych do tankowania samolotów w powietrzu, co oznacza możliwy zakup europejskich tankowców A330 MRTT. Część zadań ma być realizowana wspólnie z innymi państwami UE.
Zbrojenia mają napędzić gospodarkę. Polska na czele wyścigu po miliardy euro
Równolegle program SAFE ma stać się potężnym impulsem dla krajowego przemysłu zbrojeniowego. Rząd zapowiada, że aż 89 proc. środków zostanie zainwestowanych w Polsce. To nie tylko zakupy gotowego sprzętu, ale również nowe linie produkcyjne, transfer technologii, badania i rozwój oraz tysiące miejsc pracy. Do 2030 roku Polska ma przestać być wyłącznie jednym z największych klientów i stać się jednym z filarów europejskiej produkcji uzbrojenia.
W Brukseli nie ma wątpliwości, że decyzja o zatwierdzeniu polskiego planu to także sygnał polityczny. Europa coraz wyraźniej przesuwa środek ciężkości swojej strategii bezpieczeństwa na wschodnią flankę. A Polska dzięki skali inwestycji, determinacji rządu i wsparciu unijnych instytucji staje się jednym z kluczowych graczy w nowym wyścigu zbrojeń.