- 20 miliardów złotych dla Huty Stalowa Wola
- Świat chce kupować polskie uzbrojenie
- Koreańska pożyczka z czasów PiS jest dwukrotnie droższa
- Przeciwnicy SAFE uderzają w samo serce Polski
- Rząd znajdzie sposób nawet w przypadku weta
20 miliardów złotych dla Huty Stalowa Wola
Według prognoz Agencji Uzbrojenia, wartość inwestycji z programu SAFE w samą Hutę Stalowa Wola przekroczy 20 miliardów złotych - podkreślił we wtorek premier Donald Tusk. Ocenił przy tym, że opowiadanie się przeciwko SAFE to cyniczny atak na polskie interesy.
Przed posiedzeniem rządu premier odniósł się do programu SAFE. Podkreślił, że według prognoz Agencji Uzbrojenia wartość inwestycji w samą Hutę Stalowa Wola „przekroczy 20 miliardów złotych”. Zaznaczył przy tym, że HSW produkuje m.in. armatochaubice Krab, Bojowy Wóz Piechoty „Borsuk” i samobieżne moździerze Rak.
Świat chce kupować polskie uzbrojenie
- Już cały świat jest zainteresowany tym, żeby też od nas to kupować, więc mówimy o wielkiej inwestycji, która będzie służyła, jeśli oczywiście prawica i prezydent zrozumieją na co robią zamach, polskiej gospodarce, polskiej obronności, możliwościom eksportu polskiego uzbrojenia - powiedział Tusk.
Koreańska pożyczka z czasów PiS jest dwukrotnie droższa
Podkreślił przy tym, odnosząc się do kontraktu zbrojeniowego z czasów rządów PiS, że „pożyczka koreańska to jest prawie dwukrotnie wyższe oprocentowanie”, niż w przypadku pożyczki w ramach unijnego programu SAFE. Chodzi m.in. o zawarte przez b. szefa MON Mateusza Błaszczaka umowy na zakup południowokoreańskich czołgów K2, armatohaubic K9 oraz samolotów FA-50 - część zakupów miała być sfinansowana z kredytu, jakiego udzielić miała strona koreańska.
Przeciwnicy SAFE uderzają w samo serce Polski
Premier zwrócił się do prezydenta Karola Nawrockiego i polityków PiS oraz Konfederacji w kontekście ich wątpliwości i zarzutów do programu SAFE.
- Zastanówcie się, czy naprawdę chcecie uderzyć w samo serce Polski w sytuacji, kiedy za granicą jest tak okrutna wojna. Nikt wam tego nie wybaczy i naprawdę nikomu łaski nie robicie, pomagając rządowi w realizacji tego programu - powiedział premier.
Dodał, że „tu żadne słowa nie są zbyt wielkie”. - Takiej zdrady interesów narodowych nikt wam nigdy nie wybaczy, jeśli rzeczywiście będziecie atakowali te polskie interesy w sposób tak cyniczny i tak szeroki - powiedział Tusk do oponentów politycznych. - Nic nie jest w stanie usprawiedliwić działania, które w konsekwencji może oznaczać utratę 20 miliardów złotych tylko dla jednego zakładu, jakim jest Huta Stalowa Wola - dodał.
Premier powiedział też, że „ten zamach na Stalową Wolę jest tym bardziej paskudny”, że PiS w sobotę organizuje w tym właśnie mieście konwencję programową.- Bardzo trudno mi zrozumieć, ja właściwie nie jestem w stanie zrozumieć, czym się kierują ci, którzy podejmują w tej chwili decyzję o próbie zablokowania tych pieniędzy (z programu SAFE) - podkreślił Tusk.
Rząd znajdzie sposób nawet w przypadku weta
- My i tak znajdziemy sposoby, nawet jak będą blokować, nawet jak będą wetować. I tak znajdziemy sposoby, żeby przynajmniej część tych środków uratować, ale to będzie kosztowało czasu i to trochę będzie kosztowało też niepotrzebnie pieniędzy, nerwów - powiedział premier.
Czym jest program SAFE?
Program SAFE przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia w postaci nisko oprocentowanych pożyczek na zakupy sprzętu wojskowego, w dużej mierze produkowanego w Europie. SAFE ma wspierać państwa UE we wzmacnianiu ich potencjału obronnego, a także zmniejszać ich uzależnienie od uzbrojenia z USA.
Państwa członkowskie UE we wtorek ostatecznie zatwierdziły plan inwestycyjny Polski w ramach programu obronnego SAFE. Łącznie Polska ma otrzymać 43,7 mld euro w postaci nisko oprocentowanych pożyczek. Na polskiej liście znalazło się 139 projektów. Według deklaracji rządu, ponad 80 proc. pieniędzy ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym.
13 lutego Sejm uchwalił ustawę dotyczącą wdrożenia programu SAFE - przeciw byli posłowie PiS i Konfederacji. Wcześniej odrzucone zostały poprawki PiS, który krytykuje kwestię przejrzystości wydawania środków z tego programu. Według polityków opozycji SAFE może zostać w przyszłości wykorzystany jako element politycznego nacisku na Polskę, podobnie jak - w ich ocenie - miało to miejsce w przypadku Krajowego Planu Odbudowy po pandemii COVID-19.
Kaczyński chce weta prezydenta Nawrockiego
Prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił w poniedziałek, że prezydent Nawrocki powinien zawetować ustawę wdrażającą program SAFE. Według niego program ma „potężne aspekty polityczne”, a jego celem jest zjednoczenie Europy „pod niemieckim przywództwem”.
Szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zapytany w ubiegłym tygodniu, czy przy SAFE będzie stosowany mechanizm warunkowości, tak jak w przypadku KPO, odparł, że będzie „warunkowość rzetelnego wydawania pieniędzy”. - Czyli mechanizmy ochrony, antykorupcyjne, udział Krajowej Administracji Skarbowej, polskiej administracji skarbowej, żeby kontrolowała wydatkowanie tych środków. Jakie mamy gwarancje kontroli w kredytach koreańskich? I o tym nie było nigdy takich dyskusji jak dzisiaj tutaj - dodał.
W środę rozpoczyna się posiedzenie, na którym Senat zajmie się ustawą wdrażającą SAFE. Według przedstawicieli MON, w trakcie prac senackich zostanie zgłoszona zapowiedziana przez ministra finansów Andrzeja Domańskiego poprawka, która wprost zapewni, że ani wydatki ani spłata pożyczki zaciągniętej w ramach SAFE nie obciążą budżetu resortu obrony.
Przedstawiciele rządu podkreślają, że kluczowe jest szybkie przyjęcie ustawy, gdyż już na połowę marca planowane jest podpisanie umowy pożyczkowej i wypłata pierwszej transzy środków w wysokości 15 proc. całej kwoty. Te pieniądze mają trafić do Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE - funduszu, który ma powstać na mocy ustawy. Fundusz ma być zarządzany przez bank Gospodarstwa Krajowego. Pieniędzmi, które trafią do funduszu na projekty związane ze wzmocnieniem bezpieczeństwa, dysponować będzie przede wszystkim minister obrony, ale także MSWiA i resort infrastruktury.