W Polsce nadal nie zapadła ostateczna decyzja w sprawie ostatnich 14 myśliwców MiG-29. Początkowo rozważano przekazanie ich Ukrainie, jednak rozmowy miały zostać przeniesione na poziom komercyjny. Polska miała oczekiwać w zamian ukraińskich technologii związanych z produkcją dronów.
Co dalej z polskimi MiG-29? W grze kilka scenariuszy
Do tej pory taki wariant nie został jednak zrealizowany. W przestrzeni publicznej pojawiły się również informacje o możliwym zainteresowaniu polskimi MiG-29 ze strony Bułgarii, która nadal przechodzi proces wymiany postsowieckich maszyn na amerykańskie F-16 Block 70.
Nowe światło na sprawę rzuciła odpowiedź Ministerstwa Obrony Narodowej na poselską interpretację dotyczącą możliwości przebudowy wycofywanych MiG-29 na bezzałogowe statki powietrzne. Tego rodzaju rozwiązania rozwijają m.in. Chiny, które wykorzystują starsze konstrukcje jako platformy bezzałogowe.
MON ujawnił prawdę o stanie polskich myśliwców MiG-29
Interpelacja w tej kwestii została kierowana do Ministerstwa Obrony Narodowej w lipcu bieżącego roku. Jej autorem był Andrzej Zapałowski (Klub Poselski Konfederacja). W odpowiedzi resort obrony sceptycznie odniósł się do dalszego wykorzystywania MiG-29. W odpowiedzi zwrócono uwagę zarówno na problemy ekonomiczne, jak i brak dostępu do części zamiennych.
"Ministerstwo Obrony Narodowej nie podejmowało prac analitycznych w sprawie wykorzystania wycofanych platform MiG-29 do budowy nowoczesnych bezpilotowych dronów bojowych. Ze względu na sukcesywne wypracowywanie docelowej normy eksploatacji oraz brak tzw. źródła do pozyskiwania części zamiennych, dalsze utrzymywanie tego typu statku powietrznego w Siłach Zbrojnych RP jest niekorzystne ekonomicznie, jak również mogłoby wpływać na bezpieczeństwo jego bezpośrednich użytkowników" – czytamy.
Polskie MiG-29 polecą na wojnę? Ukraińcy mają wątpliwości
Według Defense Express taka odpowiedź MON rodzi pytania o rzeczywistą wartość tych samolotów dla potencjalnego odbiorcy. Ukraińscy analitycy wskazują, że jeżeli Polska oczekiwałaby za ich przekazanie konkretnych technologii lub innych świadczeń, Kijów musiałaby najpierw ocenić, czy maszyny można jeszcze przywrócić do pełnej gotowości bojowej.
Ich zdaniem alternatywą mogłoby być wykorzystanie samolotów jako źródła części zamiennych. Nie wszystkie podzespoły musiałyby bowiem nadawać się do dalszej eksploatacji, a przy ograniczonym dostępie do komponentów ich wartość mogłaby zależeć przede wszystkim od stanu technicznego konkretnych egzemplarzy.
Bułgaria zainteresowana polskimi myśliwcami
Wśród potencjalnych zainteresowanych polskimi samolotami wymieniana była również Bułgaria. Sofia otrzymała już pierwsze osiem myśliwców F-16 Block 70, jednak maszyny nie zostały jeszcze formalnie wprowadzone do służby. Według informacji bułgarskiego resortu obrony ma to nastąpić dopiero w 2027 roku.
Defense Express podkreśla, że zakup polskich MiG-29 nie musi jednak być dla Sofii oczywistym rozwiązaniem. Jak zauważają ukraińscy analitycy, Polska sama przyznaje, że dalsza eksploatacja tych samolotów jest nieopłacalna, a problemy z częściami zamiennymi mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo użytkowników.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
