Program "Tarcza Wschód", na który rząd zapowiedział przeznaczenie 10 mld zł, zakłada m.in. budowę umocnień i zapór wzdłuż wschodniej granicy. Szczegóły na temat programu przedstawił w poniedziałek w siedzibie Sztabu Generalnego Wojska Polskiego szef MON.

Reklama

Współpraca ministerstw z samorządami

Kosiniak-Kamysz przekazał, że działania w ramach "Tarczy Wschód" będą angażować społeczność lokalną i podmioty gospodarcze. Zwrócił uwagę, że przez wiele lat osoby mieszkające przy granicy polsko-białoruskiej i polsko-rosyjskiej żyły z tego, wymiana gospodarcza stała się jednak niemożliwa. Podkreślił, że teraz przedsiębiorstwa i mieszkańcy okolicznych terenów będą żyli "z bezpieczeństwa granicy".

Szef MON dodał, że w program "Tarcza Wschód", oprócz MON, będzie zaangażowane Ministerstwo Aktywów Państwowych, Ministerstwo Klimatu i Środowiska, resorty infrastruktury oraz rozwoju, a także inne podmioty i wspólnoty samorządowe.

"Strategia i działania, które podejmujemy, mają na celu obronę i ochronę każdego centymetra obszaru RP" – zaznaczył wicepremier. Zwrócił też uwagę na rosnący napór imigrantów na polską granicę.

Przypomniał, że zapora na granicy polsko-białoruskiej będzie wzmacniana. "To jest działanie odrębne od +Tarczy Wschód+. +Tarcza Wschód+ ma być działaniem o charakterze militarnym, ale jedno z drugim ma się uzupełniać" - powiedział szef resortu obrony.

Granica do zabezpieczenia

"Mamy do zabezpieczenia około 700 kilometrów granicy, w tym 400 kilometrów z Białorusią (...). Chcemy, żeby ten projekt był realizowany niezwłocznie, zacznie się jeszcze w tym roku (...) chcemy, żeby ten projekt zakończył się do 2028 r., szacowny koszt to około 10 mld zł" - powiedział Tomczyk w poniedziałek.

Zaznaczył, że przedstawiona kwota obejmuje tylko koszty materiałowe. "To jest ogromna inwestycja w skali państwa, ale też w skali całego NATO" - podkreślił.

"Zrzutka" na zabezpieczenie granic UE

"Chcemy, żeby te środki pochodziły oczywiście z budżetu państwa, ale też w dużej mierze ze środków europejskich, dlatego, że zabezpieczenie militarnej granicy wschodniej i północnej to jest też zabezpieczenie całej granicy UE i NATO" - powiedział Tomczyk.

Dodał, że z myślą o "Tarczy Wschód" powstał międzyresortowy zespół składający się z przedstawicieli MON, MSWiA, Ministerstwa Aktywów Państwowych, Ministerstwa Klimatu oraz Ministerstwa Infrastruktury.

Specustawa o inwestycjach o szczególnym znaczeniu dla bezpieczeństwa

W ciągu kilku kolejnych tygodni do Sejmu trafi projekt ustawy o inwestycjach mających szczególne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa - zapowiedział w poniedziałek wiceszef MON Cezary Tomczyk. Dodał, że chodzi o inwestycje dotyczące jednostek wojskowych, lotnisk oraz "spraw, które wiążą się z granicą RP".

"To będzie ustawa o inwestycjach mających szczególne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa. To są inwestycje, które dotyczą zarówno jednostek wojskowych, lotnisk, ale też spraw, które wiążą się z granicą RP" - powiedział.

Wyraził jednocześnie nadzieję, na współdziałanie w tej sprawie wszystkich sił politycznych.

Tomczyk zwrócił uwagę, że w minionym tygodniu uczestniczył w spotkaniu ministrów obrony Grupy Północnej. "Tam na forum 12. ministrów przedstawiłem polskie plany, które dotyczą budowy Tarczy Wschód" - powiedział.

Doświadczenia z wojny w Ukrainie

Dodał, że to największy tego typu projekt w Polsce po 1945 roku. "Chcemy wykorzystać najlepsze doświadczenia, które płyną ze strony Ukrainy; my te doświadczenia analizujemy nie tylko pod kątem samego zabezpieczenia granicy, ale też pod kątem sprzętu, który jest używany na Ukrainie" - zaznaczył.

Tomczyk mówił też, że obecnie na granicy RP stacjonuje ok. 6 tys. polskich żołnierzy. "Kwestia Tarczy Wschód to projekt militarny, który ma wspomagać - tam gdzie jest to możliwe - MSWiA, ale co do swojej zasady jest projektem odrębnym i dotyczy wsparcia militarnego granicy wschodniej oraz północnej" - zaznaczył.

autor: Karol Kostrzewa, Rafał Białkowski, Mikołaj Małecki