Ćwiczenia SNEX. Wyrzutnie rakiet opuściły jednostki wojskowe
Ćwiczenia tego typu charakteryzują się krótkim czasem uprzedzenia zaangażowanych w nie sił. Jest tak, ponieważ jednym z celów tego typu przedsięwzięć jest sprawdzenie zdolności poszczególnych jednostek do działania w nakazanym reżimie czasowym. Im częściej przeprowadzane będą takie ćwiczenia, tym większa szansa, że armia poprawnie zrealizuje narzucone jej zadania w zdanym czasie.
Targeting w wojsku to proces planowania i koordynacji działań, których celem jest skuteczne wykrywanie, wybieranie, atakowanie i eliminowanie celów przeciwnika. Choć może to brzmieć jak dosyć proste zadanie, to w przypadku ataków rakietowych na setki kilometrów wgłąb terytorium przeciwnika, wymaga ono szeregu odpowiednich sensorów, które umożliwią wykrycie i precyzyjne nakierowanie pocisków.
W ćwiczeniu wzięły udział wyrzutnie rakiet z Wojsk Lądowych oraz Marynarki Wojennej
O jakich środkach rażenia i pododdziałach mowa? Wyrzutnie NSM pochodzą z Morskiej Jednostki Rakietowej (MJR), której celem jest ochrona naszej części Bałtyku przed okrętami przeciwnika. Zasięg tych rakiet wynosi blisko 200 km. MJR jest częścią Marynarki Wojennej.
Jeśli zaś chodzi o wyrzutnie M142 HIMARS (polskie oznaczenie Homar-A), to pierwszy (i póki co jedyny) zamówiony dywizjon bojowy został już przekazany w ręce żołnierzy. W 2023 roku 18 wyrzutni M142 HIMARS dostarczono do DAR (dywizjon artylerii rakietowej) w Orzyszu, który wchodził w skład 1. Mazurskiej Brygady Artylerii (16 Dywizja Zmechanizowana). Obecnie jednak wyrzutnie te są podporządkowane pod 1. Brygadę Rakiet.
Jeśli zaś chodzi o K239 Chunmoo (polskie oznaczenie Homar-K), do armii trafiło już prawdopodobnie ok. 40 wyrzutni. Póki co zasiliły one DAR w 18. Pułku Artylerii w Nowej Dębie (18 Dywizja Zmechanizowana) oraz 1. Mazurskiej Brygady Artylerii z Węgorzewa (choć same wyrzutnie stacjonują w pobliskim Olecku). W ćwiczeniu wzięły udział pododdziały z 18. Dywizji Zmechanizowanej.
