Sprawa azylu Romanowskiego powraca

Sprawa azylu dla Romanowskiego wróciła na agendę europarlamentu. Odrzucony na początku grudnia głosami europosłów PiS wniosek, został ponownie zaakceptowany w środę przez koordynatorów grup politycznych PE i przegłosowany w czwartek na posiedzeniu komisji petycji (PETI).

Za procedowaniem wniosku było 25 eurodeputowanych, przeciwko 15, wstrzymało się 9. Jak dowiedziała się PAP, PETI ma zająć się sprawą azylu dla Romanowskiego w drugiej połowie lutego.

Petycję w sprawie Romanowskiego złożył do PE jeden z obywateli polskich. Wniosek o zajęcie się sprawą przez PETI złożył europoseł Polski2050 Michał Kobosko. PETI będzie domagać się m.in., żeby Komisja Europejska m.in. zbadała, czy działania Węgier w sprawie Europejskiego Nakazu Aresztowania w sprawie Romanowskiego były zgodne z prawem UE oraz wezwała rząd Węgier do niezwłocznego przekazania Romanowskiego polskim organom, zgodnie z zasadą wzajemnego uzyskania decyzji sądowej.

Co z azylem Ziobry?

PETI nie zajmie się natomiast bezpośrednio sprawą udzielenia przez Budapeszt azylu b. ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze, ponieważ do komisji nie wpłynęła osobna petycja w tej sprawie. Ponieważ sprawa Romanowskiego jest bliźniaczo podobna do sprawy Ziobry, wynik prac komisji PETI będzie można odnieść także do udzielenia przez Węgry azylu byłemu ministrowi sprawiedliwości - usłyszała PAP od źródeł w PE.

- Obywatele Unii Europejskiej mają pełne prawo do tego, by dowiedzieć się o tym, jakie były kulisy tej sprawy - powiedział w czwartek w nagraniu zamieszczonym na Instagramie Kobosko dodając, że za wnioskiem opowiedziała się także Europejska Partia Ludowa (EPP), do której należy Koalicja Obywatelska oraz socjaldemokraci, w tym Nowa Lewica.

Czy działania Orbana są zgodne z traktatami?

Europosłanka tej ostatniej Joanna Scheuring-Wielgus oceniła w czwartek, że to niepokojące, iż Orban daje azyl przestępcom politycznym i że należy sprawdzić, czy jest to zgodne z traktatami. Z kolei europoseł KO Dariusz Joński dodał, że Węgry nie tylko „dają nagminnie azyle polityczne osobom, którym grożą bardzo wysokie kary, ale też nie respektują Europejskiego Nakazu Aresztowania”.

Podczas czwartkowego posiedzenia komisji PETI doszło do burzliwej debaty, podczas której konserwatyści skrytykowali decyzję o ponownym zajęciu się przez komisję PE sprawą Romanowskiego.

- Komisja petycji wypowiedziała się przeciwko uwzględnieniu tego wniosku podczas poprzedniego posiedzenia i ubolewamy, że został on zgłoszony ponownie, gdy tymczasem bardzo wiele petycji czeka w kolejce miesiącami - powiedział w imieniu grupy EKR europoseł PiS Kosma Złotowski. Polityk zarzucił PE stosowanie podwójnych standardów i zauważył, że petycja ma być poddana pod dyskusję w trakcie kampanii wyborczej na Węgrzech, co jest elementem ataku na węgierski rząd.

Ingerencja kampanię wyborczą na Węgrzech?

Europoseł PiS Jacek Ozdoba określił wniosek mianem „spektakularnego wtrącania się przez PETI i PE w kampanię wyborczą na Węgrzech”, a jego partyjny kolega Arkadiusz Mularczyk ostrzegł, że możliwe, iż za dwa lata politycy z partii rządzącej „będą sami prosić o azyl w Berlinie i wtedy role się odwrócą".

Biorący udział w dyskusji europoseł KO Michał Szczerba zapewnił z kolei, że inicjatywa nie ma żadnego związku z kalendarzem wyborczym na Węgrzech, a Scheuring-Wielgus zauważyła, że petycja nie została złożona przez żadną grupę polityczną tylko przez obywatela UE.

Rząd Węgier w ubiegłym roku udzielił posłowi PiS Marcinowi Romanowskiemu ochrony międzynarodowej uznając, że grożą mu prześladowania polityczne. 12 stycznia poinformowano, że Ziobro otrzymał azyl polityczny na Węgrzech.

Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana