Najbardziej prorosyjskim premierem od 1989 r. był Donald Tusk - przekonywali w czwartek w Sejmie posłowie PiS. Wśród zarzutów stawianych premierowi pojawiła się jego polityka gazowa. PiS zarzucił Tuskowi gotowość do umorzenia długu Gazpromu za tranzyt gazu przez Polskę.

"Bardzo mocnym materiale oskarżycielskim, jeśli chodzi o rządy PO-PSL, jest raport NIK z lat 2006-2011 dotyczący polityki gazowej, zresztą przygotowany przez wcześniejszego posła PO Krzysztofa Kwiatkowskiego. Tam jest m.in. zarzut dotyczący umorzenia zaległości w wysokości 1 mld 200 mln (...) za przesył gazu przez Polskę" - mówił w Sejmie poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk. "Naprawdę, nie uda wam się przemalować z prorosyjskości" - mówił Kuźmiuk do przedstawicieli KO.

Witold Zembaczyński (KO), powołując się na odpowiedź na złożoną przez siebie interpelację, wskazywał z kolei, że w 2023 r., za czasów rządów PiS, doszło do zarejestrowania w Polsce 84 podmiotów białoruskich oraz pięciu rosyjskich w roli firm transportowych. "Potem te firmy transportowe, przed którymi rozwijaliście czerwony dywan z czerwoną gwiazdą, brały udział w blokowaniu polskiej granicy (...) realizując czystą agendę Kremla" - mówił.

Reklama