Koniec zmiany czasu w całej UE? Polska ujawnia swoje plany

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 grudnia 2024, 10:53
Zmiana czasu
Koniec zmiany czasu w całej UE? Polska ujawnia swoje plany/Shutterstock
Odejście od zmiany czasu z letniego na zimowy zostało wpisane do agendy polskiej prezydencji w UE - poinformował minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk. Zaznaczył, że proces decyzyjny w UE w tej sprawie w ciągu pół roku prezydencji Polski jest do przeprowadzenia.

Polska prezydencja w UE

Minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk odniósł się w czwartek w TVP Info do pytania, czy w związku z rozpoczynającą się od 1 stycznia 2025 r. prezydencją Polski w Unii Europejskiej nie będzie już zmiany czasu z letniego na zimowy. PSL, z którego wywodzi się minister, postuluje od dłuższego czasu wprowadzenie takiego rozwiązania.

"Bardzo chcielibyśmy" - przyznał Paszyk. "Ten temat umieściliśmy na agendzie polskiej prezydencji. Uznajemy, że jest bardzo ważny. Teraz odpowiednie działania będą temu służyły" - poinformował Paszyk.

"W ciągu pół roku jest do przeprowadzenia"

Dopytywany był, czy jest to stanowisko całego rządu. "Uznajemy to jako ważny temat społeczny, gospodarczy. Możliwości, które stwarza nam prezydencja, dają dobrą sposobność do przekonania naszych partnerów, aby to zostało przez instytucje europejskie przeprowadzone. To się w pewnym momencie tam zatrzymało. Parlament Europejski zrobił swoje, Komisja Europejska się wypowiedziała. Dzisiaj musimy ten proces dokończyć" - stwierdził Paszyk. Zapewnił, że taki proces decyzyjny "w ciągu pół roku jest do przeprowadzenia".

Już raz była szansa na likwidację zmiany czasu

W 2018 r. pojawiła się szansa na odejście od przestawiania zegarków co pół roku. Komisja Europejska pod wodzą poprzednika Ursuli von der Leyen, Jean-Claude'a Junckera, zaproponowała zniesienie zmiany czasu. Propozycję tę poparł Parlament Europejski, ale sprawa utknęła w Radzie UE.

Po raz ostatni Rada UE zajmowała się kwestią w 2019 r. Od tamtej pory stolice nie powróciły jednak do tematu. Trudności wiążą się z tym, że kraje muszą porozumieć się między sobą i skoordynować, przy którym czasie chcą zostać. Obawy ma także biznes, zwłaszcza sektor lotniczy, który ma ustalone kalendarze na kilka lat do przodu. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj