Odzyskanie niepodległości. Wolność przychodziła do Polaków etapami

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 listopada 2023, 14:02
Odzyskanie niepodległości. Wolność przychodziła do Polaków etapami
W pierwszych miesiącach wolności krążył po kraju żart, że Polska jest największym państwem na świecie. Dlaczego? Ponieważ nie ma granic./NAC
W pierwszych miesiącach wolności krążył po kraju żart, że Polska jest największym państwem na świecie. Dlaczego? Ponieważ nie ma granic.

Odzyskaniu przez Polskę niepodległości nie towarzyszyły patriotyczne manifestacje, salwy armatnie ani płomienne mowy. Wolność przychodziła powoli, etapami, przez co historycy do dzisiaj spierają się o wybór najwłaściwszej daty.

Rankiem 11 listopada 1918 r. „Kurier Warszawski” na pierwszej stronie donosił o nastrojach rewolucyjnych w Niemczech. Dopiero po przewróceniu kartki można się było dowiedzieć, że dzień wcześniej pociągiem z Berlina przybył komendant Józef Piłsudski. Również w wieczornym wydaniu nie było ani słowa o niepodległości. Rozpisywano się za to o warunkach zawieszenia broni. Następnego dnia pojawiły się teksty wskazujące, że jednak dzieją się rzeczy ważne. Informowano więc o przekazaniu Piłsudskiemu przez Radę Regencyjną dowództwa nad wojskiem, a także wydrukowano apel „polskiej komisji likwidacyjnej, sprawującej prowizoryczne rządy w Galicji” do „ludności wolnej, niepodległej Polski”.

CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj