Dlaczego chcemy mieć dzieci? U niektórych "FOMO może odgrywać dużą rolę"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 listopada 2023, 12:13
dziecko, matka
ShutterStock
FOMO, czyli strach przed tym, co nas omija, może być jednym z kluczowych czynników, motywujących do posiadania dzieci.

Już wcześniejsze badania wykazały, że tzw. zazdrość społeczna popycha ludzi do robienia rzeczy, na które inaczej by się nie zdecydowali. Przykładem może być kupno samochodu (na który ich nie stać) lub budowa zbyt dużego domu. 

Okazuje się, że równie ważnym motywatorem naszych działań może być FOMO. Mniej więcej 1 na 14 rodziców w Stanach Zjednoczonych, czyli około 7 proc., twierdzi, że gdyby jeszcze raz mogło podjąć decyzję, nie mieliby dzieci. W Europie wskaźniki osób żałujących posiadania potomstwa są jeszcze wyższe: w Niemczech wynoszą 8 proc., w Polsce 13,6 proc. A jednym z głównych powodów, dla których obecnie żałujący rodzice zdecydowali się w przeszłości na potomstwo, była obawa przed utraceniem czegoś (czyli FOMO).

FOMO. Z obawy przed "zostaniem w tyle…"

FOMO (ang. fear of missing out) to efekt psychologiczny, polegający na tym, że człowiek odczuwa strach przed tym, że coś przegapi, coś go ominie. W dobie internetu i mediów społecznościowych zjawisko to stało się według badaczy swoistą epidemią. Z obawy przed "zostaniem w tyle" ludzie odczuwają przymus ciągłego śledzenia informacji w telefonie i na komputerze, sprawdzania co chwila profili swoich znajomych itp.

Jednak FOMO może dotyczyć nie tylko cyfrowej części naszej rzeczywistości. Badacze z Rutgers School of Communication and Information (USA) w swoim najnowszym badaniu ustalili, że strach przed tym, że ominie nas coś istotnego może być powodem, dla którego ludzie decydują się na zostanie rodzicami.

Rodzicielstwo? "FOMO może odgrywać dużą rolę"

"Dlaczego tak naprawdę chcemy mieć dzieci? Jakie są nasze motywacje?" - pyta główna autorka publikacji w Journal of Social and Personal Relationships prof. Kristina M. Scharp. "Okazuje się, że w kontekście rodzicielstwa FOMO może odgrywać dużą rolę".

Naukowczyni wyodrębniła grupę rodziców, przyznających się do tego, że żałują, iż mają dzieci. Następnie sprawdziła, dlaczego w przeszłości podjęli decyzję, aby powiększyć rodzinę. Wśród odpowiedzi pojawił się zupełnie nieoczekiwany czynnik - FOMO.

Zdaniem prof. Scharp odkrycie to ma szerokie implikacje dla zrozumienia podstaw planowania rodziny. "Dzięki lepszemu zrozumieniu motywacji swoich działań ludzie będą mogli podejmować bardziej autonomiczne decyzje reprodukcyjne, zgodne z ich rzeczywistymi wartościami" – uważa autorka publikacji.

Dodaje, że w ramach usług poradnictwa reprodukcyjnego należy uwzględnić potencjalny przyszły żal rodziców.

"Ze względu na normy społeczne każdy, kto nie podziela dominujących poglądów na temat rodzicielstwa, zostaje zmarginalizowany lub napiętnowany – mówi prof. Scharp. "Czasami takie normy społeczne są dobre. Np. wszyscy wiemy, że kradzież jest zła. Ale czasami przyjęte normy mają niezamierzone konsekwencje i karzą ludzi za ich wybory. Tak się dzieje z tymi, którzy chcą pozostać bezdzietni".

Katarzyna Czechowicz

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj