Oryginalna konsola Switch w USA jest sprzedawana w sklepach internetowych takich jak Amazon, Best Buy, Target, Walmart i GameStop. Bywa, że sprzedawcy z drugiej ręki na eBay'u, Amazonie i CraigsList sprzedają je nawet o 50 do 100 proc. drożej niż oficjalna cena detaliczna. Nintendo Switch kosztuje 299 dolarów – konsolę do gier można podłączyć do telewizora lub użyć jako urządzenie przenośne. Ogromną popularność zdobyła jeszcze zanim świat zamknął się w kwarantannie: 2019 rok był najbardziej udanym rokiem w historii konsoli. Nintendo sprzedało 52,48 miliona sztuk – podaje redakcja Quartz. Nie jest to również pierwszy raz, gdy Switch zniknął z półek – w dniu premiery został wyprzedany w wielu krajach.

Sklepy internetowe, takie jak eBay i Amazon zakazują podnoszenia cen, jednak tylko w przypadku podstawowych produktów np. płynów odkażających do rąk. Nintendo planuje wielkie dostawy do USA i Europy, by zdesperowani fani nie musieli płacić podwójnej ceny sprytnym pośrednikom. W lutym Bloomberg ostrzegał, że niedobór konsoli Switch może mieć miejsce w Wietnamie i Chinach. Już wtedy brakowało ich w Japonii. Powodem jest nie tylko zwiększony popyt. Pandemia szczególnie mocno uderzyła w łańcuch dostaw Nintendo: większość urządzeń Nintendo Switch jest produkowana w fabrykach Foxconn w Chinach, które zostały zamknięte z powodu koronawirusa.

W czasie, gdy duża część świata pragnie odwrócić uwagę od pandemii i jest odizolowana od przyjaciół i rodziny, gry Nintendo wydają się oferować łatwą „ucieczkę”. W miarę jak kraje zamykają sklepy, sprzedaż gier – nie tylko konsol, ale i tradycyjnych, fizycznych plansz etc. – rośnie. W pierwszym tygodniu blokady we Włoszech w marcu, sprzedaż konsol wzrosła o 84 proc. według danych ISFE – europejskiej agencji handlu grami wideo. W Hiszpanii sprzedaż wzrosła o 27,7 proc. w pierwszym tygodniu zamknięcia i o 66,1 proc. w drugim tygodniu. We Francji sprzedaż konsoli wzrosła o 140,6 proc. już w pierwszym tygodniu izolacji.

Dane te biorą pod uwagę również konsole od Xboxa i Playstation, jednak to Switch stanowił ponad połowę (52 proc.) sprzedaży konsol w Europie, na Bliskim Wschodzie, w Afryce, Azji i Australii. Redakcja Quartz zwraca uwagę również na „efekt Animal Crossing”.

Nintendo wydało „Animal Crossing: New Horizons” 20 marca – dniu, kiedy szkoły w wielu krajach zostały zamknięte, a w Stanach np. Kalifornia i Nowy Jork wydały zarządzenia izolacji. Gra jest prawdziwym kwarantannowym hitem: grają w nią gwiazdy i dzielą się tym w mediach społecznościowych, powstają na jej temat memy oraz teksty nawet w takich tytułach jak New York Times.

>>> Czytaj też: Spirala niepokoju. Lęk jest nam potrzebny dla ochrony przed zagrożeniem [WYWIAD]