Autor pisze, że ostatnie dekady wzmocniły dyskurs o zanikaniu klasy robotniczej. Eksperci głoszą, że konflikt klasowy został przezwyciężony, a społeczeństwo rynkowe oparte o konsumenckie i przedsiębiorcze obywatelstwo jest odbudowywane.

Reklama

Jego zdaniem rzeczywiście obserwujemy kryzys fordyzmu, na który wskazują osłabienie ruchu robotniczego, rozwój globalizacji czy narodziny Internetu. Fordyzm ze swoją równowagą między kapitałem a pracą, dużymi skoncentrowanymi i monopolistycznymi przedsiębiorstwami oraz państwowym interwencjonizmem w gospodarkę ustąpił miejsca establishmentowi wolnego rynku jako formy regulacji stosunków społecznych oraz elastycznemu, usieciowionemu przedsiębiorstwu skoncentrowanemu na realizowaniu swojej podstawowej działalności i wykorzysującemu szeroko outsourcing. Następnie znaczenie zaczął zyskiwać kapitalizm platform, którego dobrym przykładem jest Amazon.

Amazon ożywia fordyzm

Massimo przekonuje jednak w swoim tekście, że Amazon zaczyna jednak przypominać pod pewnymi względami fordyzm: efekty sieciowe wzmacniają monopol, kapitał wysokiego ryzyka skoncentrował przepływy finansowe, a firma zaczęła stosować pewien rodzaj ogromnego planowania gospodarczego. Przede wszystkim nie zniknęła jednak zmasowana i zbiurokratyzowana praca najemna. Doszło więc do połączenia kapitalizmu platform z fordyzmem, które autor określił jako „plat-fordyzm”.

Imperium Jeffa Bezosa dokonało połączenia internetowego biznesu z branżą logistyczną, przestrzeni wirtualnej z fizyczną infrastrukturą. Firma przejęła kontrolę nad całym handlem – procesami zakupów oraz dostawą. Kluczowym z punktu widzenia opłacalności było osiągnięcie bardzo dużej skali działalności.

Dziś Amazon jest drugim największym prywatnym pracodawcą na świecie, który zatrudniał w 2020 roku bezpośrednio 1,3 miliona osób plus setki tysięcy kontraktowych lub samozatrudnionych kierowców. To w zdecydowanej większości pracownicy fizyczni. Progresywny tayloryzm i częściowa robotyzacja umożliwiły niemalże pełną kontrolę siły roboczej. Amazon musi walczyć co jakiś czas z ruchami związkowymi, ale nie są one nawet w przybliżeniu tak silne jak te, z którymi musiał radzić sobie Henry Ford.

Makroekonomiczny i geopolityczny kontekst sprawia, że nie ma możliwości przejścia w przypadku Amazona z plat-fordyzmu do fordyzmu. Nie możemy jednak dać się zwieść narracji o tym, że firma ta jest przykładem nowoczesnego kapitalizmu platform – podsumowuje Massimo.