Z opublikowanego niedawno raportu WHO wynika, że na całym świecie od stycznia do lipca tego roku zarejestrowano trzykrotnie więcej zachorowań z powodu odry niż w tym samym okresie 2018 r. „Cofamy się, podążamy w niewłaściwym kierunku” – oświadczyła Kate O’Brien z departamentu szczepień WHO.

Do regionu europejskiego WHO zaliczanych jest kilkadziesiąt państw. Do końca 2018 r. 35 państwa miały status krajów wolnych od odry. Zaliczane są do nich te, w których przez co najmniej 12 miesięcy nie doszło do zakażenia endemicznego (w obrębie danego regionu).

Takich krajów jest coraz mniej. Do końca 2017 r. zaliczano do nich 37 państw. W tym roku status ten straciły cztery kolejne kraje regionu europejskiego: Albania, Czechy, Grecja i Wielka Brytania. Kate O’Brien podkreśla, że doszło do tego w krajach o wysokim stopniu wyszczepienia populacji przeciwko odrze.

„Taka sytuacja jest szczególnie alarmująca dla całego świata, ponieważ okazuje się, że nie wystarczy mieć dużego poziomu wyszczepienia w danym kraju; jest on niezbędny także w każdej społeczności, w każdej rodzinie, trzeba zaszczepić każde dziecko” – podkreśla O’Brien.

Eksperci WHO uważają, że głównym powodem szerzenia się odry na świecie jest rozpowszechnienie w ostatnich latach nieprawdziwych informacji o niebezpieczeństwie i zbędności szczepień. W efekcie niemal we wszystkich regionach świata od 2017 r. wrasta liczba zakażeń tą chorobą. Od stycznia do końca lipca 2019 r. odnotowano rekordową liczbę 365 tys. zakażeń odrą – trzykrotnie więcej niż w analogicznym okresie 2018 r. Największy wzrost odnotowano w Kongo, Madagaskarze i na Ukrainie.

Również w Polsce stale zwiększa się liczba zakażeń wywołanych przez odrę. Z najnowszych danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – PZH w Warszawie wynika, że od 1 stycznia do 15 sierpnia br. zanotowano w Polsce 1358 przypadków odry. W tym samym okresie 2018 r. było 339 przypadków odry, a w 2017 r. – 63.

>>> Czytaj też: Prawo chroniące pracowników może prowadzić do zwalniania ich z pracy