Tajwańscy badacze opracowali 5-minutowy test na koronawirusa

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 października 2020, 08:39
Taipei 101 na Tajwanie
<p>Taipei 101 na Tajwanie</p>/ShutterStock
Rektor Narodowego Uniwersytu Chiao Tung (NCTU) w mieście Hsinchu na Tajwanie, Chen Xinhong poinformował we wtorek, że naukowcom jego uczelni udało się stworzyć 5-minutowy, przenośny test na obecność koronawirusa.

Podczas konferencji prasowej poinformowano, że zespół badaczy, reprezentujących wiele dziedzin, którym kierował profesor Li Yiping, stworzył przenośne, niewielkie urządzenie, które w ciągu pięciu minut jest w stanie przeprowadzić test na obecność koronawirusa. Ponadto, informacje o wynikach testu mogą zostać przesłane do chmury, co da pacjentom szybki dostęp do wyników.

Rektor uniwersytetu przekazał, że wydział Nauk Biologicznych i Technologii NCTU współpracował z tajwańskimi prywatnymi firmami, m.in. AgriTalk Technology, AllBio i BioSmart.

Test może wykazać, czy osoba jest zakażona koronawirusem w ciągu pięciu minut od wykonania badania, może też określić, w jakiej fazie choroby jest osoba zakażona.

Profesor na Wydziale Biotechnologii NCTU Chen Wenliang wyjaśnił, że Covid ma cztery fazy od inkubacji wirusa do etapu po zakażeniu. Dotychczas dostępne testy nie wykazywały dokładnie, na jakim etapie rozwoju choroby jest zakażony.

Jak podał Chen, poprzez analizę przeciwciał, antygenów i kwasów nukleinowych test w dokładny sposób może określić konkretną fazę zakażenia, co pomoże wypracować lepsze formy prewencji.

Według tajwańskiej Centralnej Agencji Informacyjnej (CNA), urządzenie do przeprowadzania testu jest małe i poręczne, więc można będzie używać go w hotelach, na lotniskach czy w trakcie imprez masowych.

Jak podaje CNA, dokładność testu przekracza 94 proc., spełnia więc standardy Międzynarodowej Federacji Chemii Klinicznej i Medycyny Laboratoryjnej (IFCC). Aktualnie przygotowane są wnioski o akceptację Międzynarodowej Komisji Bioetycznej (IRB) oraz amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA). Jeżeli urządzenie uzyska ich aprobatę, jego produkcja rozpocznie się w roku 2021.

Tajwan jest jednym z niewielu krajów, które dobrze poradziły sobie z koronawirusem. Od 12 kwietnia nie zanotowano tam żadnych przypadków lokalnego zakażenia. Jak podaje Tajwańskie Centrum do spraw Kontroli Chorób, od wybuchu epidemii potwierdzono 550 przypadków infekcji w kraju, siedem osób zmarło, a 502 zostały wyleczone. Jedynie 55 osób uznano za zakażone lokalnie.

Obecnie wszystkie aktywne przypadki Covid-19 występują u osób przybyłych z zagranicy, które obowiązuje czternastodniowa kwarantanna.

Tajwan od początku pandemii prowadził badania nad środkami antywirusowej prewencji. Prowadzone są tu również badania nad szczepionką, jednak naukowcy podkreślają, że nie można określić dokładnej daty dopuszczenia jej do produkcji, a w najbardziej optymistycznym scenariuszu będzie ona dostępna najwcześniej w połowie przyszłego roku.

Z Tajpej Aleksandra Bielakowska (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj