Mieszkańcy posługujący się jako pierwszymi wskazanymi językami tworzą największe grupy obcokrajowców zamieszkujących 5,5-milionową Finlandię.

Fiński Instytut Zdrowia i Spraw Socjalnych (THL), zajmujący się monitorowaniem stanu epidemii Covid-19 i wydawaniem zaleceń w tym zakresie, zauważa jednocześnie, że w skali całego kraju obcojęzyczni mieszkańcy stanowią ok. 8 proc. całego społeczeństwa Finlandii.

Reklama

Zdaniem szefowej działu badawczego w THL Natalii Skogberg, jedną z przyczyny wysokiej reprezentatywności nierdzennej populacji w statystykach epidemicznych może być jej "słabsza pozycja społeczno-ekonomiczna", a także "praca w zawodach, w których telepraca nie jest możliwa". Wpływ może mieć też "życie w licznych rodzinach i ograniczona przestrzeń mieszkaniowa", gdzie przecięcie łańcuchów infekcji jest trudniejsze - uważa Skogberg.

Władze stołecznego regionu Helsinek, gdzie też w skali kraju odnotowywana jest największa liczba przypadków zakażeń, zatrudniły wielu obcojęzycznych "koronadoradców", którzy udzielają informacji mieszkańcom w najbardziej newralgicznych dzielnicach.

W Finlandii, po wielu miesiącach stabilnej sytuacji epidemicznej, obecnie odnotowywana jest coraz większa liczba przypadków zakażeń (w ostatnich dniach około 300-500 na dobę), a szczyt drugiej fali epidemii - według władz stołecznego okręgu zdrowotnego - spodziewany jest przed świętami Bożego Narodzenia.

Dotychczas w kraju od początku pandemii potwierdzono ok. 25 tys. przypadków koronawirusa, a w związku z Covid-19 poinformowano o ok. 400 zgonach.

Z Helsinek Przemysław Molik (PAP)