W ramach eksperymentu dwie sztuczne głowy umieszczono około 2 metrów od siebie i sprawdzano, ile cząstek wielkości koronawirusa wydychanych przez jedną z nich było wdychanych przez drugą.

Naukowcy odkryli, że jedna maseczka - chirurgiczna lub z tkaniny - blokowała około 40 proc. cząstek wydychanych w kierunku głowy wdychającej. Kiedy na maseczkę chirurgiczną nałożono drugą, z materiału, około 80 proc. cząstek zostało zatrzymanych. Z kolei gdy głowa wydychająca miała ściśle przylegającą maseczkę chirurgiczną - ze związanymi przy twarzy gumkami i schowanymi bokami - zatrzymano ponad 60 proc. cząstek.

Gdy obie głowy miały dwie maseczki lub pojedyncze ściśle przylegające maseczki chirurgiczne - ponad 95 proc. cząstek zostało zablokowanych.

Jak podkreśliła agencja AP, naukowcy używali jednej marki maseczek chirurgicznych i jednego rodzaju maseczek z tkaniny, nie jest więc jasne, czy wyniki byłyby takie same w przypadku innych maseczek. Już wcześniej jednak przeprowadzano badania, z których wynikało, że dwie maski dają lepszą ochronę niż jedna.