W poniedziałek Belgia rozpocznie kolejne luzowanie ograniczeń

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 marca 2021, 11:46
Koronawirus. Belgia
<p>Koronawirus. Belgia</p>/ShutterStock
W Belgii wprowadzono w poniedziałek kolejny etap łagodzenia restrykcji przeciwepidemicznych. Dotyczy m.in. spotkań na świeżym powietrzu, zajęć dla dzieci i działania foodtrucków.

Zgodnie z nowymi regulacjami, w spotkaniach towarzyskich w plenerze może uczestniczyć do 10 osób; dotychczas było to pięć osób. Powinny one zachowywać odległość między sobą i najlepiej) nosić maski ochronne.

Władze zezwoliły również na spotkania w prywatnych ogrodach. Rozporządzenie rządowe udziela w tym celu specjalnej zgody na przejście przez czyjś dom. Kwestia korzystania z łazienek nie została jednak uwzględniona.

Belgijskie władze pozwoliły również na uroczystości pogrzebowe. Może w nich uczestniczyć maksymalnie 50 osób, jedna osoba na metr kwadratowy.

Wolno też organizować zajęcia na świeżym powietrzu dla dzieci poniżej 13 lat, w których może maksymalnie uczestniczyć 25 osób. W pomieszczeniach zamkniętych - 10.

Fotografowie mogą przyjmować klientów w swoich pracowniach, a foodtrucki znów jeździć. Belgijski rząd zorientował się, że dotychczasowy nakaz parkowania ciężarówki z jedzeniem w jednym miejscu powodował zbieranie się tłumów, co było sprzeczne z logiką ograniczeń, mających zapobiegać większym skupiskom ludzi.

Już po 1 marca w Belgii zaczęły znów działać salony masażu, studia tatuażu i urody. Fryzjerzy natomiast dostali zezwolenie na strzyżenie bród. Wcześniej ze względu na nakaz noszenia masek nie mogli tego robić.

Belgijskie władze nie zdecydowały się na wprowadzenie jakichkolwiek zmian w kwestii przykuwającej uwagę Komisji Europejskiej: zakazu wszystkich "nieistotnych" podróży do i z kraju. Ma on obowiązywać do połowy kwietnia. Na rządzie premiera Alexandra De Croo nie zrobiło wrażenia pismo KE, która przekonywała, że zastosowane środki są zbyt drastyczne.

Jest to szczególnie krytykowane przez francuskich urzędników instytucji unijnych, którzy są przyzwyczajeni do podróżowania między Brukselą a Paryżem. "Belgia właśnie postanowiła przedłużyć o trzeci miesiąc areszt domowy na swoim terytorium dla miliona Europejczyków z powodów innych niż zdrowotne" - napisał na Twitterze Benoit Le Bret, prawnik i szef gabinetu wiceprzewodniczącego KE w latach 2004-2010 Jacquesa Barrota. "Proszę Francję o ochronę konsularną i poszanowanie moich praw" - zaapelował.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj