O ile powszechny sceptycyzm dotyczący autonomicznych pojazdów nie jest nowością, to jednak jego spójność jest godna uwagi. Zeszłoroczne badanie, w którym 73 procent respondentów wyraziło zaniepokojenie samochodami poruszającymi się po drogach bez udziału kierowcy, pojawiło się zaledwie dziewięć tygodni po tym, jak autonomiczny pojazd testowy obsługiwany przez Uber Technologies zabił pieszego w Tempe w Arizonie.

W tegorocznej ankiecie praktycznie nie zaobserwowano wzrostu akceptacji społecznej dla tej technologii i to pomimo miliardów dolarów, jakie producenci samochodów i giganci technologiczni wydają na rozwój samojeżdżących pojazdów.

Oto nowa Tesla Y. Czy zachwyci kierowców? Czy przekona inwestorów?

Honda Motor i japoński Softbank Vision Fund zainwestowały w zeszłym roku łącznie 5 mld dol. w projekt Cruise General Motors, którego efektem ma być stworzenie niezawodnej technologii autonomicznej jazdy. Volkswagen AG prowadzi rozmowy z amerykańskim Fordem na temat inwestycji w Argo AI o wartości 4 mld dol.

Poprzednie ankiety AAA były przeprowadzane, gdy autonomiczny transport wciąż był tylko wizją lub projektem na wczesnym etapie rozwoju. Natomiast najnowsze badania zostały zrealizowane w momencie, gdy firmy zaczęły wychodzić z ofertą na zewnątrz. Waymo, startup uruchomiony przez Google, w grudniu zaczął oferować setkom klientów na przedmieściach Phoenix usługę robo-taxi. GM planuje w tym roku własną usługę autonomicznego transportu pasażerów. Tymczasem samochody testowe bez kierowcy przemierzają miliony kilometrów na drogach publicznych m.in. w Kalifornii, Arizonie, na Florydzie, w Pensylwanii czy Michigan.

Twórcy technologii aut-robotów potwierdzili narastający problem braku zaufania wśród społeczeństwa. W styczniu Waymo dołączył do Cruise Automation i 22 innych organizacji, tworząc koalicję Partnership for Automated Vehicle Education (PAVE), która w celu rozwiania obaw konsumentów, ma zająć się propagowaniem i wyjaśnieniem zagadnień związanych z technologią autonomicznych pojazdów. PAVE zamierza przeprowadzać samodzielne jazdy testowe dla konsumentów i decydentów, organizować warsztaty edukacyjne i opracowywać materiały informacyjne dla prawodawców, konsumentów i nauczycieli.

Znajomość technologii wydaje się być kluczem do złagodzenia lęku. Badanie ankietowe AAA przeprowadzone wśród 1008 Amerykanów wykazało, że kierowcy samochodów z oprogramowaniem do śledzenia pasa ruchu, automatycznym hamowaniem awaryjnym i innymi formami automatycznej pomocy, mają dużo większy komfort jazdy.  Zastosowanie technologii wspomagającej kierowcę sprawia, że kierowcy mają o 68 procent większe zaufanie do samochodów pół-autonomicznych - wynika z badania.

Badanie oceniało również reakcję społeczeństwa na bardziej ograniczone zastosowanie pojazdów autonomicznych. Tylko ponad połowa kierowców w USA (53 proc.) stwierdziła, że mogliby komfortowo korzystać z w pełni samodzielnych pojazdów w miejscach wolnych od chaotycznego ruchu na otwartej drodze, takich jak systemy transportu na lotniskach lub parkach rozrywki. Jeszcze mniej Amerykanów (44 proc.) przyznało, że mogliby korzystać z autonomicznych pojazdów dostawczych, które przewożą żywność lub paczki, stanowczo wykluczając przewozy pasażerów.

Ograniczone wdrożenie może również pomóc w akceptacji nowej technologii przez opinię publiczną.  - Amerykanie są gotowi podjąć kroki w kierunku włączenia tego rodzaju technologii do swojego życia - powiedział Greg Brannon, dyrektor działu inżynierii samochodowej AAA. - Bezpośrednia ekspozycja w bardziej kontrolowanych środowiskach o niskim ryzyku, w połączeniu z silniejszą edukacją, odegra kluczową rolę w łagodzeniu obaw - dodał.

Tymczasem śmiertelne wypadki z udziałem samobieżnych aut to rzadkość. W rzeczywistości ostrożne cechy autonomicznej jazdy doprowadziły do serii drobnych kolizji, często z udziałem niecierpliwych ludzi, którzy nie byli przyzwyczajeni do sztywnych reguł pracy robotów.

Pomimo tych wszystkich wątpliwości samochody autonomiczne to przyszłość motoryzacji, co pokazują także wyniki ankiety AAA. Ponad połowa ankietowanych (55 proc.) uważa, że do 2029 r. większość samochodów będzie mogła jeździć samodzielnie.

>>> Zobacz też:  Robotaxi od Renault. Tak wygląda taksówka przyszłości