Wśród najbardziej przewartościowanych rynków nieruchomości znalazły się niemieckie Monachium i Frankfurt, Toronto, Hongkong oraz Paryż.

Z czego wynika wzrost wartości z ostatnich miesięcy? Wśród najważniejszych czynników autorzy wymieniają rządowe wsparcie dochodów osobistych nabywców i samego rynku nieruchomości, niskie stopy procentowe oraz zawieszenie przejęć mieszkań obciążonych hipoteką.

Materiały prasowe

- Jasne jest, że obecne przyśpieszenie nie jest trwałe – piszą autorzy dokumentu. – Czynsze już spadają w większości miast, co wskazuje, że faza korekty nastąpi, gdy subsydia wygasną i wzrośnie presja na dochody gospodarstw domowych – dodają.

Autorzy raportu sugerują, że inwestorzy powinni rozważyć sprzedaż mieszkań i ulokować pieniądze w aktywach, które zapewnią prawdopodobnie wyższe stopy zwrotu.

Reklama
Materiały prasowe

Ceny spadają obecnie w czterech (objętych badaniem) miastach: Madrycie, San Francisco, Dubaju oraz Hongkongu. Tylko jedno z przeanalizowanych 25 miast zostało uznane za niedowartościowane pod względem cen nieruchomości – to Chicago. Nowy Jork został uznany za nieco przeszacowany, natomiast Singapur, Mediolan i Dubaj za rynki, które są uczciwie wyceniane. Warszawa została uznana za rynek, w którym ceny są na adekwatnym poziomie (aczkolwiek bliżej jej do kategorii "przeszacowane" niż "niedoszacowane").

Najbardziej niedostępnymi miastami, tzn. takimi, w których na kupno mieszkania o powierzchni około 60 metrów kwadratowych trzeba pracować co najmniej 10 lat (jako wykwalifikowany pracownik sektora usług) zostały uznane Paryż, Londyn, Singapur, Tokio, Tel Awiw oraz Nowy Jork.