Według wicepremiera Hiszpanii Pablo Iglesiasa, lidera lewicowej Unidas Podemos, rząd rozważa zaproponowanie zmniejszonego wymiaru czasu pracy po to, aby zwiększyć zatrudnienie.

Komentarze w tej sprawie pojawiły się w Hiszpanii po tym, jak Unilever ogłosił, że w Nowej Zelandii przetestuje 4-dniowy tydzień pracy, aby podnieść dobre samopoczucie pracowników i zwiększyć ich wydajność.

Krótszy tydzień pracy już wielokrotnie pojawiał się w dyskusji na całym świecie, ale dopiero tegoroczna pandemia, jej wpływ na pracę i nierówności nadały temu pomysłowi nową siłę. W szczególności szerokie wykorzystanie programów urlopowych w czasie lockdownów, aby utrzymać zatrudnienie pracowników, wywołały apele o większe wsparcie dla osób mało zarabiających oraz tych, które pracują w branżach szczególnie narażonych na kryzys.

Jakakolwiek zmiana długości tygodnia pracy będzie musiała być zaprezentowana przez hiszpański rząd w ramach dialogu społecznego ze związkami zawodowymi i organizacjami pracodawców.

Reklama