Stopa bezrobocia rejestrowanego w końcu czerwca wyniosła 4,9 proc” – wynika z danych Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej.

W ubiegłym tygodniu szefowa MRiPS wskazała, iż polski rynek pracy jest dziś uzupełniany przez obywateli Ukrainy. „Tych osób jest około 300 tys. Patrząc na liczbę nadanych numerów PESEL – ponad 1,2 mln, z czego połowa to dzieci – to wskaźnik zatrudnienia obywateli Ukrainy jest dobry i cały czas rośnie" – oceniła, cytowana przez PAP, Marlena Maląg.

Reklama

„Potrzebujemy rąk do pracy i chcielibyśmy, żeby obywatele Ukrainy podejmowali decyzje o pozostaniu w naszym kraju. Dlatego wprowadzamy rozwiązania systemowe związane m.in. z opieką nad dziećmi, możliwością tworzenia instytucji dziennego opiekuna, czy też zakładanie działalności gospodarczej, aby jak najwięcej osób z Ukrainy podjęło pracę. Ta praca daje im poczucie stabilizacji i godności" – mówiła szefowa MRiPS.

Gdzie zatrudniono najwięcej obywateli Ukrainy?

  • woj. mazowieckie (68,2 tys.)
  • woj. dolnośląskie (32,2 tys.)
  • woj. łódzkie (30,1 tys.)
  • woj. wielkopolskie (29,1 tys.)

Dane MRiPS, 12.07.2022 r.

„Profil zawodowy uchodźców z Ukrainy, którzy znaleźli schronienie w Polsce, bardzo często nie odpowiada profilowi pracowników, którzy są poszukiwani przez pracodawców. Przykładem jest branża budowlana, w której co druga firma liczy na zatrudnienie pracowników z Ukrainy. Jednak wielu z nich nie uda się zapełnić tych tymczasowych wakatów, bo na większości stanowisk w sektorze pracy nie będą mogły podjąć kobiety, a jednocześnie to właśnie kobiety stanowią znaczącą większość wśród uchodźców” – podkreśla Mateusz Żydek, rzecznik prasowy Randstad Polska.

Jak dodaje, nasi wschodni sąsiedzi szukają głównie pracy w handlu i usługach. „[...] Tam barierą może być znajomość języka polskiego. Jest też grupa Ukraińców, którzy starają się znaleźć zatrudnienie na stanowiskach specjalistycznych, ale jedynie 15 proc. pracodawców rozważa zatrudnienie pracowników z Ukrainy w tych obszarach. Znacznie większe możliwości zatrudnienia Ukraińcom dają natomiast branże logistyczne i produkcyjna. W tej pierwszej blisko 2/3 firm rozważa zaangażowanie do pracy obywateli Ukrainy” – zaznacza rzecznik prasowy Randstad Polska.

„Bardzo dużo propozycji pracy” dla obywateli Ukrainy jest w zawodach takich jak: kucharz, pomoc kuchenna, kelner – informuje z kolei Anna Sudolska, członek zarządu IDEA HR Group.

Sudolska pytana o to, jak wydarzenia za naszą wschodnią granicą wpływają na rynek pracy w Polsce, odpowiada: „sytuacja w Ukrainie ma wpływ na to, jak kształtuje się struktura pracowników sezonowych w polskich kurortach nadmorskich, nie ma wątpliwości, że to właśnie zachodniopomorski pas nadmorski jest często celem pracy sezonowej dla uchodźców wojennych. Przedsiębiorcy bardzo chętnie zatrudniają osoby z Ukrainy i korzystają z ich doświadczenia”.

Największe wyzwanie w tym sezonie

„Właściwie niemal nie ma sektora, który nie mierzyłby się z deficytem kandydatów. Zresztą często ten deficyt sprawia, że niektóre branże rezygnują z rekrutacji, obawiając się kosztów związanych z procesem, który nie przyniesie rezultatów. Wyhamowanie planów rekrutacyjnych widać na przykład wyraźnie w handlu – w sektorze, który w poprzednich latach znacznie chętniej poszukiwał pracowników sezonowych” – przypomina rzecznik Randstad Polska.

„Wciąż największym wyzwaniem jest deficyt kandydatów na rynku, ale równie istotne stają się oczekiwania pracowników, szczególnie finansowe. Wynika to z rosnących kosztów gospodarstw domowych. Kandydaci liczą, że dorywcza praca w wakacje będzie dla nich szansą na podreperowanie indywidualnych budżetów – zaznacza Mateusz Żydek. Jak dodaje, „tymczasem także budżety firm nadwątlone są doświadczeniami pandemii, ale również inflacją. A to oznacza, że nie zawsze pracodawcy mogą zaoferować stawki satysfakcjonujące kandydatów”.

Według szybkiego szacunku danych, jak podał Główny Urząd Statystyczny (GUS), inflacja konsumencka w Polsce wyniosła w ujęciu rocznym w czerwcu 15,6 proc.

Z badania „Nowe oblicza pracy”, przedstawionego na początku lipca przez Pracuj.pl, wynika, iż 78 proc. Polaków lepiej postrzega oferty, w których znajdują się informacje o wynagrodzeniu. Z kolei prawie 40 proc. respondentów deklaruje, że chce poznać stawkę przed rozpoczęciem rozmowy kwalifikacyjnej. Badanie przeprowadzono w marcu 2022 r.

Praca w turystyce – kto zarobi najwięcej?

Z kolei z obserwacji firmy IDEA HR Group wynika, że największe zapotrzebowanie na pracowników jest w branży turystycznej oraz hotelarsko-gastronomicznej. „Restauracje, hotele i obiekty handlowe nadal gorączkowo rekrutują pracowników do pracy sezonowej. Ofert jest mnóstwo, a stawki wydają się być atrakcyjne, jest dużo pracy dla kucharzy, pomocy kuchennych, osób do pracy w handlu, czy przy sprzątaniu. Dodatkowo widoczny jest niedobór ratowników wodnych w kurortach nadmorskich – to problem powtarzający się co sezon, ale w tym roku zapotrzebowanie jest jeszcze większe niż przed rokiem, a zainteresowanych pracą mniej. To powoduje, że propozycje finansowe rosną, a samorządy czy prywatni przedsiębiorcy wręcz prześcigają się w benefitach dla swoich potencjalnych pracowników. Wysokość stawek jest wyższa niż przed rokiem. Poszukiwani są ratownicy na cały sezon wakacyjny albo nawet ci, którzy są gotowi pracować tylko w weekendy” – zaznacza Anna Sudolska.

„[...] Oferty dla kucharzy kształtują się na poziomie ok. 30-40 złotych netto za godzinę pracy w zależności od doświadczenia. Pomoce kuchenne mogą zarobić ok. 25 złotych (netto za godzinę – red.), podobnie jak kelnerki. Wiele zależy właśnie od dyspozycyjności, wcześniejszych doświadczeń zawodowych czy od konieczności zapewnienia pracownikowi zakwaterowania” – tłumaczy Sudolska.

„Standardowe oferty zapewniają ratownikom wodnym z uprawnieniami i doświadczeniem szansę na zarobek nawet ok. 7 tysięcy złotych netto miesięcznie. To praca sezonowa, więc potencjalni zainteresowani bardzo często licytują się ze swoimi pracownikami. Co ciekawe, nie zawsze chodzi o pieniądze, a np. o możliwość pracy krócej czy rzadziej. Młodzi ludzie nie chcą zobowiązywać się do pracy siedem dni w tygodniu przez całe wakacje” – wyjaśnia przedstawicielka IDEA HR Group.

Z danych Jooble wynika, że najwięcej ofert pracy sezonowej w Polsce, związanych m.in. z gastronomią i turystyką, jest na następujących stanowiskach:

  • Osoby sprzątające – ponad 1200 miejsc (20-30 zł/h)
  • Sprzedawca – ponad 1200 wakatów (21-25 zł/h)
  • Administrator – ponad 1000 wakatów (20-30 zł/h)
  • Kelner – ponad 1000 wakatów (17-25 zł/h)
  • Kucharz – ponad 800 wakatów (25-35 zł/h)
  • Pracownik restauracji  ponad 500 wakatów (20-28 zł/h)
  • Pokojówka – ponad 500 wakatów (15-30 zł/h)

Źródło: Jooble, lipiec 2022 r.

W jakich nadmorskich i górskich miejscowościach w Polsce jest najwięcej ofert pracy sezonowej?

  • Gdańsk – ok. 12 tys. wakatów
  • Władysławowo – ok. 3500 wakatów
  • Mielno – ok. 1300 wakatów
  • Kołobrzeg (gm. miejska) – ok. 800 wakatów
  • Świnoujście – ok. 350 wakatów
  • Łeba – ok. 320 wakatów
  • Rewal – ok. 200 wakatów
  • Dziwnów – ok. 120 wakatów

Źródło: Jooble, lipiec 2022 r.

  • Ustroń – ok. 3000 wakatów
  • Karpacz – ok. 1200 wakatów
  • Szklarska Poręba – ok. 856 wakatów
  • Szczawnica – ok. 850 wakatów
  • Białka Tatrzańska – ok. 620 wakatów
  • Zakopane – ok. 530 wakatów
  • Bukowina Tatrzańska – ok. 75 wakatów

Źródło: Jooble, lipiec 2022 r.

Co poza górami i morzem?

Poza ofertami w branży turystycznej i gastronomii, pojawiają się także ogłoszenia związane z rolnictwem.

Dane serwisu OLX pokazują: od stycznia 2022 r. do kwietnia liczba ofert pracy sezonowej wzrosła o 38 proc. Co ciekawe, zainteresowanie rozpoczęło się o kwartał wcześniej niż w ubiegłym roku. W&W Consulting zaznacza w przesłanym komunikacie, iż „popyt na pracowników sezonowych jest bardzo wysoki i wielu pracodawców obawia się, że zabraknie rąk do pracy, zwłaszcza przy tych ciężkich w rolnictwie czy budownictwie”.

Pracownicy w rolnictwie są poszukiwani m.in. do zbioru owoców. Jak wynika z danych serwisu Jooble, osoby zatrudnione do zbiorów mogą liczyć na stawkę od 20 do 28 zł/h. Ile zarobią pakowacze? W przypadku pakowania owoców takich jak jagody wynagrodzenie – według Jooble – mieści się w przedziale 18-23 zł/h.

„Tradycyjne w okresie wakacyjnym pojawia się bardzo dużo często pojedynczych ofert pracy w rolnictwie, turystyce i gastronomii. Skala zapotrzebowania w tych branżach jest szczególnie widoczna w serwisach ogłoszeniowych i mediach społecznościowych, ale nasze dane pokazują, że najwięcej ofert pracy sezonowej proponują branże budowlana i logistyczna oraz przemysł. Tym bardziej, że oferują je z reguły duże firmy i rekrutacje dotyczą wielu wakatów. W tych sektorach nawet 2/5 firm planowało zatrudnienie pracowników tymczasowych w te wakacje. Szczególnie w branży budowlanej powodem jest sezonowość działalności. W przemyśle natomiast głównym powodem wakacyjnych rekrutacji jest sezon urlopów wśród stałej załogi firm” – podkreśla Mateusz Żydek.

Tam najtrudniej znaleźć pracowników

W jakich regionach Polski jest największy problem ze znalezieniem pracowników sezonowych? Z informacji przekazanych przez serwis Jooble wynika, że w gronie takich miast znalazł się Lublin oraz Wrocław.

Rzecznik prasowy Randstad Polska uważa, że wspomniany problem ws. braków kadrowych dotyczy regionów turystycznych – „południa Małopolski oraz Pomorza, szczególnie większych aglomeracji”.

Jak dodaje, „tam konkurencja o pracowników sezonowych jest tym większa, że konkurują o nich firmy z wielu sektorów – od przemysłu, logistyki, handlu po hotelarstwo i gastronomię. O pracowników tymczasowych w okresie wakacyjnym trudniej jest też w aglomeracjach w regionach o dużej koncentracji przemysłu, przede wszystkim w Wielkopolsce oraz na Górnym i Dolnym Śląsku”.

Gdzie zgłosić nieuczciwego pracodawcę? Rzecznik GIP odpowiada

„[...] Umowa dotycząca wykonywania prac o charakterze sezonowym może przyjąć formę:
umowy o pracę na czas określony (unormowanej przepisami Kodeksu pracy),
umowy cywilnoprawnej (regulacje w tym zakresie zawiera Kodeks cywilny),
umowy o wykonywanie pracy tymczasowej (zawartej zgodnie z ustawą o z dnia 9 lipca 2003 r. o zatrudnianiu pracowników tymczasowych, Dz.U. z 2019 r. poz. 1563),
umowy o pomocy przy zbiorach (jest to szczególny rodzaj umowy cywilnoprawnej zawierany na podstawie art. 91a -91f ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, Dz.U. z 2022 poz. 933 z późn. zm.). Treść umowy powinna zostać dostosowana do jej rodzaju" – informuje Juliusz Głuski-Schimmer, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Pracy.



„W przypadku, gdy z osobą świadczącą pracę sezonową zawarto umowę o pracę (lub umowę o wykonywanie pracy tymczasowej) i pracodawca (lub pracodawca użytkownik) nie wypełnia obowiązków z nim związanych, można złożyć skargę do właściwego okręgowego inspektoratu pracy (dane teleadresowe dostępne na stronie www.pip.gov.pl). Do Inspekcji można zwrócić się także w przypadku, gdy zawarta została umowa cywilnoprawna, a zleceniodawca nie wypłaca wynagrodzenia lub wypłaca je w wysokości niższej niż minimalna stawka godzinowa (o ile do danej umowy przepisy o minimalnej stawce godzinowej znajdą zastosowanie). W pozostałych przypadkach można złożyć pozew do właściwego sądu” – przypomina rzecznik prasowy GIP.