Reforma emerytalna we Francji. Nawet 1,4 mln osób może wyjść na ulice

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 marca 2023, 08:48
Wieża Eiffla, Paryż
Wieża Eiffla, Paryż/Shutterstock
We wtorek rozpoczyna się kolejna fala trwających od stycznia protestów i strajków przeciwko rządowemu projektowi reformy emerytalnej. Prasa francuska określa nadchodzące dni jako decydujące dla reformy, zarówno w parlamencie, jak i na ulicach.

Protestom przewodzi koalicja głównych związków zawodowych oraz partie lewicowe. Tym razem zapowiadają one „rzucenie francuskiej gospodarki na kolana” poprzez strajk odnawialny, który ma rozpocząć się we wtorek i być kontynuowany w kolejnych dniach.

Według danych MSW, cytowanych przez „Le Figaro”, na ulice może wyjść nawet 1,4 mln obywateli. „Zapowiadają się masowe protesty. Celem związków jest przekroczenie rekordowej mobilizacji z 31 stycznia, kiedy na ulice wyszło 1,2 mln demonstrantów” – podaje źródło rządowe.

Prócz demonstracji związki zawodowe zapowiadają strajki w wielu sektorach gospodarki, między innymi w rafineriach i portach. Już w piątek konfederacja związkowa CGT informowała, że w wyniku akcji pracowników sektora energetycznego doszło do zmniejszenia produkcji energii elektrycznej w kilku elektrowniach jądrowych.

Związek zawodowy szkół podstawowych spodziewa się, że strajkować będzie ponad 60 proc. nauczycieli, a kilka tysięcy szkół będzie we wtorek zamkniętych. „Mobilizacja musi być kontynuowana i już teraz zapowiada się bardzo ważna środa 8 marca w ramach dnia walki o prawa kobiet” – zapowiedział związek. „Poza tym walka musi trwać, aby rząd w końcu posłuchał głosu rozsądku i porzucił swój niedopuszczalny projekt” – dodał.

Problemy spodziewane są również na głównych lotniskach w kraju. W czwartek francuski urząd lotnictwa cywilnego (DGAC) zwrócił się do linii lotniczych o odwołanie części lotów we wtorek i środę w związku z ogłoszeniem ogólnokrajowego strajku przez związku zawodowe.

W samym Paryżu w środę spodziewane są protesty z udziałem dziesiątek tysięcy demonstrantów. Będą oni również wyrażać swój sprzeciw w ponad 150 miastach w całym kraju.

Spodziewane są też zakłócenia w ruchu paryskiego metra oraz w kursach pociągów. Pracownicy zarówno francuskiego państwowego przewoźnika kolejowego (SNCF), jak i zarządcy komunikacji w stolicy (RATP) planują wziąć udział w strajku odnawialnym od wtorku.

Protestujący szukają również poparcia wśród młodzieży. Lewicowy 23-letni poseł Louis Boyard zainicjował w TikToku i na Twitterze akcję #blocuschallenge (od francuskiego słowa blocus – blokada), mające na celu zaangażowanie w protesty młodych ludzi.

Projekt reformy podnoszącej wiek emerytalny z 62 do 64 lat jest obecnie przedmiotem debaty w Senacie, izbie wyższej francuskiego parlamentu. Rząd i prezydent Emmanuel Macron argumentują, że reforma systemu emerytalnego jest konieczna, by utrzymać wypłacalność systemu. Sondaże pokazują, że dwie trzecie Francuzów wypowiada się przeciwko proponowanym zmianom. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj